Wiele wskazuje na to, że oddział chirurgiczny szczycieńskiego szpitala

w przyszłym tygodniu wznowi działalność. Tymczasem jej zawieszenie naraża ZOZ na straty finansowe związane z nierealizowaniem kontraktów z NFZ. - Bez chirurgii daleko nie pociągniemy – przyznaje otwarcie p.o. dyrektora szpitala Beata Kostrzewa.

Co dalej z chirurgią?

BEZ CHIRURGII NIE MA SZPITALA

Zawieszenie działalności oddziału chirurgicznego szczycieńskiego szpitala nastąpiło pod koniec sierpnia. Przyczyną było nagłe zachorowanie ordynatora oraz trudności kadrowe. Sytuacja ta niepokoi mieszkańców, pracowników ZOZ-u, a także radnych powiatowych. Ci ostatni dawali temu wyraz podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia komisji oraz sesji Rady Powiatu. Radna Ewa Budna dziwi się, że w budżecie zwiększono środki na dodatkowe prace remontowe na oddziale, który nie funkcjonuje. Z kolei radny Szczepan Olbryś zwraca uwagę, że zawieszenie działalności oddziału zagraża bezpieczeństwu zdrowotnemu pacjentów i naraża szpital na straty finansowe wynikające z nierealizowanych kontraktów z NFZ.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

TO LEKARZE STAWIAJĄ WARUNKI

Wicestarosta Sylwia Jaskulska zapewnia, że to stan przejściowy, wymuszony sytuacją losową. - Zrobimy wszystko, by ten oddział ruszył jak najszybciej, bo bez chirurgii szpital nie będzie funkcjonował – mówi. Jednocześnie przyznaje, że są trudności ze znalezieniem lekarzy gotowych do pracy w Szczytnie. - Jest deficyt chirurgów w naszym środowisku. Każdy ma zaplanowaną pracę w innych szpitalach. Trudno z dnia na dzień znaleźć ordynatora – tłumaczy Jaskulska. W podobnym tonie wypowiada się p.o. dyrektora szczycieńskiego ZOZ-u Beata Kostrzewa. - To lekarze stawiają nam warunki, a nie my im. My musimy się tylko dostosować. Zdradza, że jest po wstępnych rozmowach z doktorem zainteresowanym pracą w Szczytnie. Może tu jednak przyjść dopiero po 1 stycznia przyszłego roku, bo do tego czasu ma umowę z inną placówką. Obecnie w pomoc szpitalowi zaangażował się doktor Andrzej Lipiński, który m.in. zajął się pacjentami chirurgii pozostałymi w Szczytnie i przeniesionymi na oddział wewnętrzny. Funkcjonuje również nadal poradnia chirurgiczna.

NA RAZIE NA TRZY MIESIĄCE

Dyrekcja prowadzi obecnie rozmowy z dwoma lekarzami, aby ci podjęli się prowadzenia chirurgii przez trzy miesiące, do chwili powołania nowego ordynatora. - Nie jest też wykluczone, że doktor Pruszyński (dotychczasowy ordynator – przy. red.) odpocznie i wróci. Wolałabym jednak niczego nie deklarować – zastrzega dyrektor Kostrzewa. Jednocześnie potwierdza, że dłuższe zawieszenie działalności oddziału spowoduje straty wynikające z nierealizowania kontraktów z NFZ.

- Bez chirurgii daleko nie pociągniemy – nie pozostawia złudzeń. - Nie ma pracy, nie ma pieniędzy – dodaje.

Kiedy więc oddział wznowi działalność? Konkretny termin nie jest znany. Starosta Jarosław Matłach przewiduje, że nastąpi to szybciej niż 1 października, najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu. W poniedziałek odbyły się rozmowy z lekarzami, którzy zgodzili się tymczasowo, do końca roku poprowadzić chirurgię.

Ewa Kułakowska

{/akeebasubs}