Nadciśnienie tętnicze zgodnie z definicją to trwałe podwyższenie ciśnienia tętniczego spowodowane różnorodnymi czynnikami genetycznymi i środowiskowymi. Oznacza to, że chwilowy skok ciśnienia do 180/90 mmHG występujący na przykład po zdenerwowaniu nie oznacza jeszcze, że chorujemy na nadciśnienie. Ale jeśli przez większą część dnia mamy ciśnienie 145/95 mmHG oznacza to, że jesteśmy chorzy i powinniśmy być leczeni.
W przypadku nadciśnienia pierwotnego nie da się wskazać jednej konkretnej przyczyny, jednak naukowcy dosyć dokładnie poznali mechanizmy fizjologiczne, które decydują o wysokości ciśnienia tętniczego krwi. Badania naukowe wykazały, że wartość ciśnienia tętniczego zależy od trzech czynników: siły skurczu mięśnia sercowego (fachowo podręczniki medyczne używają określenia – pojemność minutowa serca), elastyczności dużych naczyń krwionośnych, oraz oporu naczyniowego. O oporze naczyniowym decyduje natomiast napięcie małych naczyń krwionośnych oraz tak zwana lepkość krwi. Te trzy czynniki łatwo jest zapamiętać, jeśli uświadomimy sobie, że nasz układ krążenia też składa się z trzech elementów. Serce, naczynia krwionośne, oraz krążąca krew to główne elementy układu krążenia. Stan tych trzech składowych decyduje o wysokości ciśnienia. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Badania pokazują, że wysokość ciśnienia rośnie wraz z wiekiem. Główną przyczyną takiego stanu jest stwardnienie tętnic w przebiegu miażdżycy. Miażdżyca tętnic to inaczej arterioskleroza. Słowo skleroza jest zaczerpnięte z języka łacińskiego, w którym oznacza właśnie stwardnienie. Gdy dziecko rodzi się, jego tętnice są elastyczne. Gdy następuje skurcz serca i kolejna porcja krwi jest wtłaczana do aorty, rozszerza się ona bez problemu. Gdy kończy się skurcz komory serca i zastawki zamykają się, poszerzona aorta, dzięki swej elastyczności, obkurcza się, przesuwając dalej krew. Elastyczne naczynia wspomagają pracę serca, które może pracować bez wysiłku przy niskich wartościach ciśnienia. Niestety z biegiem lat, wskutek spożywania pokarmów zawierających cholesterol rozwija się miażdżyca. Złogi cholesterolu odkładają się w ścianie tętnic. Tworzą się blaszki miażdżycowe, które następnie ulegają zwapnieniu. Ściana aorty staje się twarda i traci swoją elastyczność. To powoduje, że przy każdym skurczu serca ciśnienie bardzo się podnosi i rozwija się choroba – nadciśnienie tętnicze. Zmiany miażdżycowe w aorcie można uwidocznić w badaniach diagnostycznych. Nieraz gdy przeglądam zdjęcia rtg klatki piersiowej swoich pacjentów, w opisie pojawia się zdanie – „sklerotyzacja łuku aorty”. Oznacza to zaawansowane zmiany miażdżycowe oraz zwapnienie ściany naczynia. Takie naczynie traci swoją elastyczność. Również badanie USG pozwala uwidocznić blaszki miażdżycowe w aorcie, a także w tętnicach szyjnych. Wielokrotnie widziałem pacjentów, których tętnice szyjne były bardzo mocno zwężone przez złogi cholesterolu. Grozi to oczywiście zablokowaniem przepływu krwi i śmiercią z powodu niedokrwienia mózgu. Zanim jednak to się stanie przyczynia się do wzrostu ciśnienia.
Niestety nie ma skutecznych leków, które pozwoliłyby usuwać blaszki miażdżycowe. O miażdżycy ludzie powinni myśleć w młodym wieku i stosować taką dietę, aby miażdżyca się nie rozwijała. Ograniczenie cholesterolu w diecie jest najlepszym sposobem zapobiegania miażdżycy. Cholesterol znajduje się tylko w produktach zwierzęcych, więc warto je ograniczać. Niestety wciąż panuje w społeczeństwie przekonanie, że mięso jest najlepszym pokarmem i bez niego nie da się żyć. Wielokrotnie spotykam się z sytuacją, gdy matka mówi do dziecka, które nie ma specjalnej ochoty na obiad, aby przynajmniej kotlet zjadło. To surówka i ziemniaki są najlepszą częścią posiłku i do ich zjadania powinniśmy zachęcać nasze dzieci.
Jeśli jednak mamy nadciśnienie tętnicze, oraz zaawansowane zmiany miażdżycowe to jeszcze nie oznacza, że wszystko jest stracone i nie ma dla nas ratunku. Jak wspomniałem na wstępie, na wysokość ciśnienia wpływają jeszcze dwa inne czynniki: praca serca oraz opór naczyniowy. W następnych artykułach pokażę jak nasz styl życia wpływa na te dwie funkcje i co możemy zrobić, aby utrzymywać ciśnienie krwi na niskim poziomie.
Włodzimierz Tarasiuk
Autor jest lekarzem, specjalistą chorób wewnętrznych. Pracuje jako lekarz rodzinny w Przychodni Vita-med. Pełni też dyżury w szpitalu na Oddziale Wewnętrznym.{/akeebasubs}
