Niedawna wizyta w Szczytnie byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego zaintrygowała kilkoro radnych miejskich. Zastanawia ich, jaki cel przyświecał temu, że dokonał on wpisu do Złotej Księgi Miasta, w której z założenia mają figurować osoby szczególnie zasłużone dla Szczytna. - Zrobił wiele dla naszego kraju, podobnie jak poprzedni prezydenci i obecny – tłumaczył się pomysłodawca, burmistrz Krzysztof Mańkowski.
Były prezydent Bronisław Komorowski odwiedził Szczytno kilka dni przed wyborami parlamentarnymi. Głównym punktem wizyty było spotkanie w „Zaciszu”, podczas którego zachęcał do oddawania głosów na kandydatów Koalicji Obywatelskiej. Prezydent gościł także w gabinecie burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego. Wtedy też dokonał wpisu do Złotej Księgi Miasta. W założeniu ma ona honorować osoby szczególnie zasłużone dla Szczytna. Wpisy dokonywane są zwykle przy okazji Dni i Nocy Szczytna.
Ten szczegół wizyty Bronisława Komorowskiego nie umknął uwadze radnych.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Z kolei Agnieszka Kosakowska zwracała uwagę, że do tej pory nie ma regulaminu określającego zasady dokonywania wpisów do Złotej Księgi. Natrafiła jednak na regulamin z partnerskiego Żywca. Mówi on o tym, że wpisów dokonują osoby zasłużone dla miasta. - Jaki był cel wpisu pana prezydenta do naszej księgi, która jest wyjątkowym dokumentem? - zastanawiała się radna. - Czy pani uważa, że funkcja prezydenta nie jest godna takiego wpisu? - replikował Mańkowski. - To, co jak uważam, to moja sprawa. Ja pana pytam, jaka była intencja – nie dała się zbić z tropu radna. - Funkcja prezydenta jest bardzo prestiżowa. Zrobił on wiele dla naszego kraju, tak jak każdy z byłych prezydentów i obecny – mówił burmistrz, dodając, że każda znana osoba, która przyjedzie do Szczytna, zostanie wpisana do księgi, aby promować miasto.
(ew){/akeebasubs}
