Zwykła ulotka, bilet, czy plakat z zapowiedzią koncertu to cenne pamiątki, które po latach zyskują wielką wartość. Niestety, bardzo często lądują na śmietnikach, jako niepotrzebne nikomu śmieci. W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Pasymiu znaleziono na to sposób. W nowo utworzonym Dziale Regionalnym i Dokumentacji Życia Społecznego zgromadzono pokaźny zbiór udostępnionych przez mieszkańców eksponatów ukazujących najnowszą, choć wcale nie tak dobrze znaną, historię lokalnej społeczności.
BIAŁE PLAMY W HISTORII
W poniedziałek w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Pasymiu zainaugurowano działalność Działu Regionalnego i Dokumentacji Życia Społecznego, jedynego takiego w powiecie szczycieńskim. Jego tworzenie trwało trzy lata, a zgromadzone w nim eksponaty w dużej części pochodzą od mieszkańców. Odpowiadając na apel kierownika biblioteki Dominika Szkody udostępniali zachowane w rodzinnych albumach fotografie oraz inne ciekawe przedmioty, które na pierwszy rzut oka nie przedstawiają wielkiej wartości, jednak z punktu widzenia regionalisty stanowią cenne świadectwa przeszłości.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
RZECZY NIEPOZORNE, A CENNE
Głównym celem nowo utworzonego działu jest gromadzenie dokumentów życia społecznego. Pod tą nazwą kryje się długa lista przedmiotów niebędących książkami czy czasopismami. Są to m.in.: ulotki, bilety, rozkłady jazdy, plakaty, afisze, zaproszenia, etykiety, broszury, materiały propagandowe, listy, świadectwa szkolne, obrazki religijne, a nawet klepsydry.
W zbiorach pasymskiej biblioteki znalazły się kroniki szkół w Pasymiu, Leleszkach, i Grzegrzółkach, a także kroniki Kapeli Ludowej „Lipa”. Wykonano również około 1900 skanów wycinków prasowych, zeskanowano i zdigitalizowano ponad 2 tysiące zdjęć, 60 powojennych widokówek. Można tu także oglądać dyplomy, arkusze ocen, czy pieczątki. Marzeniem kierownika Szkody jest realizacja trzech kolejnych projektów. Pierwszy dotyczy zgromadzenia i uzupełnienia zdjęć klasowych poszczególnych roczników, drugi – upamiętnienia nieżyjących już, zwykłych mieszkańców Pasymia i okolic, którzy związali swoje życie z tym miejscem, trzeci – stworzenia „mapy pamięci” z miejscami ważnymi dla lokalnej społeczności.
PERŁY LĄDUJĄ NA ŚMIETNIKU
Gościem specjalnym poniedziałkowej inauguracji była Anna Rau, kustosz Pracowni Regionalnej i Informatorium Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie. W wygłoszonej prelekcji wyjaśniała, czym są dokumenty życia społecznego i dlaczego stanowią cenne świadectwa historii. Podkreślała, że na ogół nie zdajemy sobie sprawy z wartości tych przedmiotów, co po części wynika z ich charakteru i ulotności. - Najbardziej frustrujące jest to, że coś, co mogłoby być perłą naszej kolekcji, kończy często na śmietniku. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, co ma i czego się pozbywa – ubolewała. Jako przykłady ciekawych dokumentów codzienności przedstawiała eksponaty z olsztyńskiej biblioteki, a wśród nich stare obrazki religijne, ulotki, pamiątki Pierwszej Komunii czy też ofiarowany przez jednego z mieszkańców zeszyt, w którym zapisywał wszystkie swoje lektury z lat 1957 – 2016. Okazuje się, że po latach można wyczytać z nich wiele istotnych informacji. Często stanowią one jedyne ślady po dawno już nieżyjących ludziach. Zarówno kustosz, jak i kierownik pasymskiej biblioteki zachęcali mieszkańców, aby udostępniali swoje domowe zasoby przechowywane w szufladach czy pudełkach. Nie trzeba się ich pozbywać na zawsze – pracownicy po zeskanowaniu oddają je właścicielom.
Wszystko wskazuje na to, że już niedługo biblioteczne zbiory dokumentów życia społecznego powiększą się o kolejne wartościowe eksponaty. Obecny na spotkaniu likwidator pasymskiego GS-u zapowiedział, że niebawem trafią tu m.in. spółdzielcze kroniki wraz z bogatym materiałem zdjęciowym.
(ew){/akeebasubs}
