Rozmowa ze starostą szczycieńskim Jarosławem Matłachem
Skąd wzięła się koncepcja rozbudowy szpitala o nowe skrzydło?
- Z życia. Do naszego szpitala trafia bardzo dużo osób starszych, schorowanych, które leżą na oddziale wewnętrznym. Jest on mocno przeciążony, chorzy często nie mieszczą się w salach i trzeba ich kłaść na korytarzach. Żeby usprawnić funkcjonowanie tego oddziału, uzyskać dodatkową przestrzeń i poprawić komfort pacjentów, zdecydowaliśmy się na rozbudowę. Do nowej części, po ustaniu pandemii, zostaną przeniesione oddziały wewnętrzny i dziecięcy, co pozwoli wygospodarować wolne miejsce w starej części. Tam, oprócz zakładu opiekuńczo – leczniczego, planowaliśmy także umieścić stację dializ oraz pomieszczenia służące do diagnostyki.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Rozbudowa była dużym wyzwaniem dla samorządu powiatowego.
- Od 50 lat nie było takiej inwestycji w szpital i służbę zdrowia w ogóle.
Nie wszystko szło jednak gładko.
- W 2015 r. podjęliśmy pierwszą próbę przygotowania dokumentacji, która rodziła się w bólach. Przetarg na jej wykonanie musieliśmy powtórzyć. Została ona zakończona w 2018 r. i dopiero wtedy, na wiosnę, mogliśmy przystąpić do rozpoczęcia prac budowlanych, natomiast wmurowanie kamienia węgielnego nastąpiło w lipcu 2018 r. Na rozbudowę szpitala wyłożyliśmy ponad 20 mln zł, całości z naszego budżetu. W tym celu wydaliśmy obligacje, które zostaną spłacone w 2024 r. Jako zarząd powiatu wyszliśmy jednak z założenia, że zawsze trzeba inwestować w służbę zdrowia, by stworzyć mieszkańcom dobre warunki leczenia, a personelowi medycznemu godne warunki pracy.
Plany związane z rozbudową szpitala mocno pokrzyżowała pandemia i konieczność stworzenia szpitala tymczasowego.
- Gdyby nie COVID, byłaby już u nas stacja dializ, którą planowaliśmy umieścić w części dawnego oddziału dziecięcego w starej bryle szpitala. Mieliśmy jeszcze kilka pomysłów, ale musimy się wstrzymać z ich realizacją. Do pierwotnych planów związanych z zagospodarowaniem nowego skrzydła wrócimy, kiedy zakończy się pandemia.
Rozmawiała:
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
