Druhowie z OSP Pasym, Dźwierzuty i Jedwabno spotkali się w niedzielę na ćwiczeniach ratownictwa lodowego na jeziorze Kalwa. Celem imprezy było nie tylko doskonalenie technik niesienia pomocy osobom, pod którymi załamał się lód, ale też okazanie wsparcia zmagającemu się z ciężką chorobą strażakowi Karolowi Wojciechowskiemu.
NIE MA BEZPIECZNEGO LODU
W niedzielę bulwar nad jeziorem Kalwa w Pasymiu zapełnił się strażackimi samochodami. Na zaproszenie miejscowej jednostki OSP przybyli tu druhowie z sąsiednich gmin Dźwierzuty i Jedwabno, aby wspólnie przeprowadzić pokazy ratownictwa lodowego. Obserwatorzy mogli poznać różne techniki niesienia pomocy osobom, pod którymi załamał się lód. Strażacy wykorzystywali do tego specjalistyczny sprzęt w postaci łodzi, sań lodowych, drabiny oraz deski.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Pokazywali również, jak ratować tonących bez użycia tego typu przedmiotów. Ćwiczenia nieprzypadkowo zorganizowano u progu ferii, kiedy dzieci i młodzież często korzystają z zamarzniętych akwenów. Wtedy o wypadek nietrudno. Komendant gminny pasymskich ochotniczych straży pożarnych Romuald Małkiewicz uczula, że wchodzenie na lód na jeziorach, rzekach czy stawach zawsze jest niebezpieczne. – Naturalne zbiorniki mają to do siebie, że są nieprzewidywalne. W jednym miejscu pokrywa lodowa może mieć 30 cm, a w innym tylko 5 – mówi.
Dlatego zachęca amatorów ślizgania się po lodzie do korzystania wyłącznie ze sztucznych lodowisk. Przypomina również, że od początku tego roku już kilkanaście osób straciło życie po tym, jak załamał się pod nimi lód. Ci, którzy ruszają na ratunek tonącym, powinni pamiętać o kilku zasadach. – Po pierwsze, nigdy nie należy podawać ta kiej osobie ręki, tylko użyć kurtki, szalika, czy gałęzi – radzi Romuald Małkiewicz. Po wyciągnięciu poszkodowanego na brzeg, należy szybko zdjąć z niego przemoczone ubranie, ale nie wolno od razu umieszczać w bardzo ciepłym pomieszczeniu, bo może to wywołać wstrząs organizmu.
POMAGAJĄ CHOREMU KOLEDZE
Podobne ćwiczenia – pokazy strażacy z Pasymia organizują co roku. Tym razem jednak rozszerzyli ich formułę, by propagować pomoc zmagającemu się z ciężką chorobą strażakowi PSP Karolowi Wojciechowskiemu. – To nasz kolega, z którym jeździliśmy razem do akcji i jesteśmy mu winni pomoc w jakiejkolwiek formie – podkreśla Romuald Małkiewicz. Każda z biorących udział w pokazach jednostek wpłaciła na leczenie Karola określoną kwotę. Następnie spośród tych OSP wylosowano jedną, która otrzymała pozyskaną od sponsora kosiarkę. Wszyscy, którzy przybyli, by oglądać pokazy, mogli rozgrzać się ciepłą grochówką i kiełbaskami upieczonymi na ognisku oraz zatańczyć zumbę.
(ew)
POMOC DLA KAROLA
Karol Wojciechowski zbiera środki na diagnostykę i leczenie zagraniczne. Można go wesprzeć, przekazując 1% podatku KRS: 0000358654 Fundacja Onkologiczna Alivia, cel szczegółowy: Program Skarbonka Karol Wojciechowski, 110735 lub wpłacać pieniądze na konto: 24 2490 0005 0000 4600 5154 7831, tytuł przelewu: darowizna dla KAROL WOJCIECHOWSKI 110735.
