W Miejskim Domu Kultury odbyło się podsumowanie jedenastej edycji konkursu „Fotograf Szczycieński”. Jury przyznało nagrody w czterech kategoriach: „przyroda”, „ludzie”, „wydarzenia” i „miejscowości”.
JEDNOMYŚLNY WERDYKT
„Fotograf Szczycieński” to organizowany od jedenastu lat przez Towarzystwo Przyjaciół Muzeum konkurs adresowany do fotografików amatorów. Ma on na celu nie tylko docenienie dorobku miłośników fotografowania, ale też pokazywanie tego, jak zmienia się nasze najbliższe otoczenie. - Z prac, które od początku wpłynęły na konkurs, można by stworzyć już pokaźny album o Szczytnie i okolicach – mówił podczas czwartkowego podsumowania konkursu jeden z jurorów, artysta plastyk i architekt Andrzej Symonowicz. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W tym roku udział w „Fotografie Szczycieńskim” wzięło 23 autorów, którzy zgłosili łącznie 207 prac w kategoriach: „przyroda”, „ludzie”, „wydarzenia” i „miejscowości”. Podsumowując tegoroczną edycję, Andrzej Symonowicz zwracał uwagę, że konkurs ma duże powodzenie. - Cieszy nas, że tyle osób jest zainteresowanych fotografią i rejestrowaniem tego, dzieje się wokół – mówił. Zdradził również, że jurorzy, nie znając nazwisk autorów zdjęć, niezależnie od siebie „wyłapali” te najlepsze. Dzięki temu werdykt był niemal jednomyślny.
LUDZIE PRZYNIEŚLI MU SUKCES
Pełną pulę w kategorii „ludzie” zgarnął Wojciech Chwedoruk, który otrzymał i nagrodę, i wyróżnienie. Na co dzień pracuje w branży ubezpieczeniowej, a fotografią zajmuje się od czasu, kiedy przed laty kupił sobie aparat marki „Smiena”. W „Fotografie...” brał udział już po raz trzeci. Wcześniejsze jego prace ukazujące przyrodę, nie spotkały się jednak z uznaniem jurorów. Za to zdjęcia przedstawiające ludzi, okazały się strzałem w dziesiątkę. - Ktoś powiedział mi, że fotografowanie stale zachodów słońca jest nudne. Dlatego, choć uważam, że są one piękne i niepowtarzalne, postanowiłem spróbować czegoś innego – mówi Wojciech Chwedoruk. Przyznaje, że dużą wiedzę na temat fotografowania dały mu warsztaty odbywające się w Dźwierzutach pod kierunkiem Pawła Salamuchy. Zwycięskie zdjęcie przedstawia starsze małżeństwo w jednym ze szczycieńskich lokali gastronomicznych. - Obserwując tę parę pomyślałem, że może z tego wyjść ciekawe ujęcie – opowiada o kulisach powstania pracy pan Wojciech. Przyznaje, że fotografowanie ludzi nie jest takie proste. - Najlepiej wychodzą zdjęcia robione z zaskoczenia, bo wtedy uwiecznianie osoby wyglądają naturalnie – tłumaczy.
Nagrodę w kategorii „przyroda” zdobył znany szczycieński fotografik Ferdynand Sosnowski za zdjęcie czapli. „Kurkowi” zdradził, że uchwycił ją w obiektywie na stawie pomiędzy Pasymiem a Dźwierzutami. W kategorii „wydarzenia” jury nagrodziło Ewelinę Wiśniewską. Jej sukces ucieszył jednego z jurorów, Witolda Czujaka, bo zwyciężczyni jest uczennicą w jego zakładzie. O tym, że to jej praca zdobyła nagrodę, dowiedział się dopiero podczas ogłoszenia wyników.
Nagrodę burmistrza Szczytna za zdjęcie urokliwych zakątków miasta przyznano Robertowi Głowackiemu za fotografię ukazującą szczycieński browar zimą, w porze nocnej.
(ew)
WYNIKI KONKURSU:
Kategoria „przyroda”
nagroda: Ferdynand Sosnowski, wyróżnienie: Patrycja Bojarska;
„ludzie”
nagroda: Wojciech Chwedoruk, wyróżnienie: Wojciech Chwedoruk;
„wydarzenie”
nagroda: Ewelina Wiśniewska, wyróżnienie: Sławomir Szymański,
„miejscowość”
nagroda: Robert Głowacki;
nagroda burmistrza Szczytna: Robert Głowacki.{/akeebasubs}
