Miasto musi przebudować ważny ciąg komunikacyjny, by uniknąć permanentnych korków.
- Podczas debaty przedwyborczej kandydaci na burmistrza Szczytna wypowiadali się na temat kosztów budowy obwodnicy. Według ich szacunków, miałyby się one wahać od 100 do 300 mln zł. Jaka, Pana zdaniem, cena jest najbardziej realna?
Przy założeniu, że obwodnica byłaby zbudowana zgodnie z przebiegiem pierwszego wariantu istniejącej koncepcji oraz przy przyjęciu kosztu jednostkowego obecnie realizowanej obwodnicy Nowego Miasta Lubawskiego, to koszt jej budowy wyniósłby 10,9 km x 22 395 tys. zł/km = 244 105,5 tys. zł, czyli ok. 250 mln zł. Wartość ta uwzględnia wszystkie koszty, czyli dokumentacji, wykupów gruntów, prac archeologicznych, nadzoru i robót.
- Nie można byłoby na czymś zaoszczędzić ?
Obwodnicę Nowego Miasta Lubawskiego zaprojektowano o przekroju jednojezdniowym 2+1. Według mnie dla obwodnicy Szczytna wystarczający byłby przekrój jednojezdniowy o dwóch pasach ruchu. Szacuję, że wówczas koszt wyniósłby około 200 mln zł, wg stanu na wczoraj, albowiem ceny robót w ostatnim czasie mocno zwyżkują.
- Burmistrz Mańkowski w czasie debaty przedwyborczej opowiadał się za przejęciem od GDDKiA ulic Kościuszki, Odrodzenia i części Polskiej. Ruch samochodowy z tego odcinka przekierowałby na ulice Chrobrego i Kolejową - do planowanego ronda w obrębie wjazdu do PKS i ulicy Wasińskiego. Czy to wpłynęłoby na odciążenie ruchu w pozostałych rejonach miasta?
Zrealizowanie tego połączenia zmieniłoby rozkład ruchu w Szczytnie w centrum miasta. Firma „Trafik” z Gdańska przeprowadziła kilka lat temu symulację. Wynika z niej, że przyczyniłoby się to do znaczącego zmniejszenia natężenia ruchu na ulicy Odrodzenia, bo aż o ok. 50% oraz na ulicy Kościuszki o ok. 70%. Ale za to wzrósłby ruch na Warszawskiej o ponad 30%, oraz znacząco na ulicach Chrobrego, Kolejowej. Jestem zdecydowanym zwolennikiem budowy ronda na ulicy Polskiej w obrębie wjazdu do PKS i ulicy Wasińskiego i modernizacji ciągu ulic Chrobrego, Kolejowa z budową ronda na skrzyżowaniu z ul. Warszawską. Szczególnie jest to istotne dla poprawienia sytuacji na ul. Kościuszki, na której natężenie ruchu obserwuje się większe niż na ulicy Odrodzenia i Polskiej. Ulicą Kościuszki przemieszcza się także główny ruch tranzytowy przechodzący przez Szczytno, a mianowicie z kierunków Olsztyn, Olsztynek, Nidzica do Ostrołęki, Pisza, Biskupca (i odwrotnie). Nie miałoby to natomiast większego wpływu na natężenie ruchu na ulicach: Pasymska, Piłsudskiego, Skłodowskiej-Curie, Śląska, Mickiewicza.
- Jaka w tym przypadku jest pańska recepta?{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Tylko budowa nowych tras. Idealnym rozwiązaniem odciążającym z ruchu ulice Pasymską i Piłsudskiego oraz Składowskiej-Curie byłoby stworzenie ciągu ulicznego o przebiegu zbliżonym do równoleżnikowego w obrębie miasta i najlepiej od strony południowej.
- Czyli obwodnica?
Obwodnica w istniejącym opracowaniu przebiega we wszystkich jej wariantach w części południowo-zachodniej wzdłuż ściany lasu. Tak usytuowana na pewno nie odciąży w sposób odczuwalny ulic miasta.
- Co pan proponuje?
Odciążenie centrum miasta przez nowe trasy jest tym efektywniejsze, im są bliżej zlokalizowane względem centrum. Oddalenie obwodnicy od obszarów zabudowanych czyni ją nieprzydatną dla przemieszczeń mieszkańców w obrębie Szczytna, a pamiętajmy, że to my mieszkańcy miasta jesteśmy sprawcami zatłoczenia ulic w centrum, a ruch tranzytowy np. na ul. Odrodzenia stanowił tylko 13,9% wg ostatnich danych firmy Trafik. Tak więc najrozsądniejszym rozwiązaniem jest budowa nowej trasy przechodzącej przez obszary zabudowane miasta, która umożliwiłaby obsługę ruchu tranzytowego i ale i miejskiego, przyczyniając się do rozgęszczenia ruchu na ulicach Szczytna.
- Jak w takim razie powinna przebiegać przez obszary zabudowane miasta?
Sugerowałbym jej przebieg od węzła z drogą krajową 53 poprzez skrzyżowania z ulicami Gnieźnieńską, Partyzantów, Leśną, Sobieszczańskiego, wylotem na Wielbark, Władysława IV, do skrzyżowania z ulicą Piłsudskiego (patrz rysunek).
- A zatem opracowane w poprzednich latach warianty obwodnicy należałoby wyrzucić do kosza?
Nie. Jeden z nich, najlepiej pierwszy, powinien być zrealizowany, ale dopiero po wyczerpaniu przepustowości trasy przeze mnie zaproponowanej. Układ komunikacyjny miasta powinien być stopniowo dostosowywany do potrzeb wynikających ze wzrostu ruchu.
- Wracając do połączenia ulicy Kolejowej z ulicą Polską poprzez planowane rondo, czy sprzedaż działki po PKS nie ograniczy możliwości rozwojowych Szczytna?
Na sprawę terenu pod planowane rondo i pod połączenie Kolejowa-Polska oraz na teren przyległy trzeba spojrzeć szerzej. Jaką mamy tam obecnie sytuację? Brak stanowisk postojowych dla autobusów i mikrobusów o właściwym standardzie. Te ostatnie mają byle jakie stanowiska przy ulicy Kolejowej. Dla korzystających ze stacji kolejowej nie ma urządzonego parkingu dla samochodów osobowych, bo trudno uznać kilka stanowisk przed budynkiem dworca za takowy, stąd obserwuje się parkowanie samochodów nawet na terenie stacji pod wiatą, nad którą widnieje słynny napis „Ortelsburg”. Brak wydzielonych stanowisk postojowych dla autobusów, co uwidacznia się szczególnie teraz, kiedy są transportem zastępczym dla podróżnych do Pisza. Obecny stan zagospodarowania to chaos, bieda i brzydota. Jest to pierwszy obszar naszego miasta z którym styka się podróżny, który przybył do nas koleją i od razu ma zły obraz Szczytna.
- Jak ten teren należałoby zagospodarować?
Plac dworca autobusowego powinien zachować dotychczasową funkcję, ale o zdecydowanie wyższym standardzie. Obok należałoby wybudować odcinek drogi łączący ulice Kolejową i Polską, zwieńczony rondem. Powinno się też znaleźć miejsce na parking dla podróżnych korzystających z usług kolei. Czyli teren powinien zostać przeznaczony w całości pod potrzeby komunikacyjne.
- Nowy właściciel dworca może mieć inne plany związane z zagospodarowaniem terenu. Co wtedy?
Przeznaczenie powyższych terenów na inne cele niż wymieniłem byłoby przejawem błędnego gospodarowania przestrzenią, wadą urbanistyczną. Prognozuję, że za kilka lat to się ujawni i będzie drogo kosztować. Całe szczęście, że przy obecnym systemie prawnym pozyskiwanie nieruchomości pod zamierzenia drogowe jest korzystne dla inwestorów drogowych bez względu na stopień zagospodarowania nieruchomości. Praktyka pokazuje, że jest to z kolei bolesne dla właścicieli nieruchomości, bo decyzje odszkodowawcze z reguły nie spełniają ich oczekiwań.
- Dlaczego budowa kolejnego już ronda na ul. Polskiej jest tak ważna?
Szacuję, że w latach 2023 - 2026 zostanie wyczerpana przepustowość ulicy Kościuszki. Wtedy rozpocznie się stan permanentnego zakorkowywania ulicy, czyli paraliż komunikacyjny. Ratunkiem jest stworzenie ciągu drogowego od ronda gen. Roweckiego poprzez ul. Chrobrego i ul. Kolejową połączoną rondem z ul. Polską, co odciąży z ruchu ulicę Kościuszki.
- Wszystkie wymienione przez Pana zadania są bardzo kosztowne. Gdzie należy szukać źródeł finansowania, skoro nie przewidziano ich w najbliższym planie inwestycyjnym ministerstwa infrastruktury?
Niestety, ale budowa obwodnicy i przebudowa DK 53 zależą tylko od decyzji Rady Ministrów, która musiałaby zmienić uchwałę ustanawiającą „Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 r.)” poprzez wpisanie tych zadań do programu. A to już są decyzje polityczne! Co do budowy połączenia ulicy Kolejowej i Polskiej wraz z budową ronda, to sądzę, że sposób finansowania powinien zostać wypracowany w drodze kompromisu pomiędzy stronami: miastem, powiatem, GDDKiA.
Rozmawiał:
Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
