Wystawiane na sprzedaż przez miasto działki nie cieszą się dużym zainteresowaniem. Na dziesięć przetargów ogłoszonych w tym roku, tylko w trzech przypadkach udało się wyłonić nowych właścicieli. Sekretarz miasta Lucjan Wołos przyczyn upatruje w ogólnej sytuacji gospodarczej.
Od początku roku przeprowadzono w Szczytnie dziesięć przetargów na sprzedaż działek. Były to nieruchomości położone przy ulicach: Sybiraków, Andersa, Leyka, Przemysłowej, Łomżyńskiej, Kochanowskiego i Moniuszki. Tylko trzy z nich zakończyły się znalezieniem nowych nabywców. W jednym przypadku, działki o powierzchni 4806 m2 na ul. Łomżyńskiej, gdzie cena wywoławcza wynosiła 179 tys. zł + VAT, zgłosiła się jedna osoba. Nie została jednak dopuszczona do przetargu ze względu na niespełnienie jego warunków.
Miastu udało się natomiast zbyć nieruchomość położoną na ul. Sybiraków. Nowym właścicielem działki o powierzchni 1862 m2 został w marcu Leonard Andrzej Ropel, deklarując kwotę 91 tys. zł + VAT. To suma o 6 tys. zł przewyższająca cenę wywoławczą. Do tego przetargu stanęło czterech uczestników.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Powodzeniem zakończyła się także próba sprzedaży zlokalizowanej przy ul. Leyka działki o powierzchni 279 m2. Jej cenę wywoławczą wynoszącą 14 tys. zł jedynie o 140 zł przebili Dorota i Dariusz Malinowscy, jedyni uczestnicy czerwcowego przetargu. Największy jak dotąd w tym roku wpływ do miejskiego budżetu w wysokości blisko 96 tys. zł przyniosła sprzedaż nieruchomości leżącej przy ul. Przemysłowej. W tym przypadku działkę o powierzchni 2700 m2 nabył Michał Brzuzy prowadzący działalność gospodarczą. Także i tym razem cenę wywoławczą wynoszącą 95 tys. zł udało się przebić nieznacznie.
- W porównaniu do roku ubiegłego troszkę się ruszyło, ale na razie nie można tego nazwać jakimś wielkim ożywieniem – komentuje małe zainteresowanie miejskimi gruntami sekretarz miasta Lucjan Wołos. Jego zdaniem wpływ na to ma ogólna sytuacja w kraju. - Podobnie dzieje się też w innych samorządach. Trwa okres wyczekiwania i stagnacji – mówi. Ma nadzieję, że większe zainteresowanie nabywaniem nieruchomości pojawi się wraz z uruchomieniem lotniska w Szymanach. Zastrzega jednak, że boom nie nastąpi od razu, lecz w perspektywie 2 – 3 lat.
(ew)
{/akeebasubs}
