Przy gruntowej drodze prowadzącej do Wólki Szczycieńskiej stoją pokaźnych rozmiarów, suche drzewa. Spadające z nich gałęzie zagrażają przemieszczającym się tędy mieszkańcom. Od roku nie mogą się oni doprosić usunięcia obumarłych drzew. Wójt gminy Szczytno tłumaczy, że nie ma chętnych firm, które zechciałby się tego podjąć.
Przemieszczanie się gruntową drogą do Wólki Szczycieńskiej to prawdziwa loteria. Nie dość, że po jej bokach rosną utrudniające widoczność chaszcze tworzące miejscami roślinne tunele, to jeszcze miejscami zarastają ją zwisające gałęzie drzew i krzaków. Największe zagrożenie stwarzają jednak potężne, uschnięte drzewa. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wójt Sławomir Wojciechowski potwierdza, że prowadził rozmowy z dwiema firmami, ale żadna z nich nie chciała przeprowadzić wycinki. - Odmówili, tłumacząc, że są to potężne drzewa – informuje wójt. Obiecuje, że po 16 października, czyli po zakończeniu sezonu lęgowego ptaków, podejmie kolejną próbę znalezienia wykonawcy. Zapowiada również, że osobiście wraz z podległym pracownikiem uda się na miejsce, by zapoznać się z sytuacją.
(ew){/akeebasubs}
