Władze gminy Jedwabno zapowiadają wejście do rządowego programu dystrybucji węgla. Zupełnie inne stanowisko w tej sprawie ma burmistrz Wielbarka Grzegorz Zapadka. Z kolei włodarz Szczytna Krzysztof Mańkowski, choć do tematu podchodzi z dystansem, to deklaruje, że w razie czego podoła wyzwaniu.

Czy będą sprzedawać węgiel?
Wójt Sławomir Ambroziak (w środku) zamierza włączyć się do rządowego programu dystrybucji węgla. Burmistrz Grzegorz Zapadka (z prawej) mówi stanowcze „nie”, a burmistrz Krzysztof Mańkowski zapewnia, że jest gotów stawić czoła wyzwaniu 

JEDWABNO NA TAK

W ubiegłym tygodniu rząd zaapelował do samorządów o włączenie się do programu dystrybucji węgla. W większości przypadków spotkało się to z chłodną reakcją samorządowców, którzy podejrzewają, że w ten sposób władze centralne chcą przerzucić na nich odpowiedzialność za brak tego surowca. Są jednak i tacy, którzy na apel odpowiedzieli pozytywnie. W gronie samorządów deklarujących wolę wejścia do programu jest gmina Jedwabno. - Będziemy rozprowadzać węgiel, żeby pomóc mieszkańcom – deklaruje wójt Sławomir Ambroziak.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Zastrzega jednak, że gmina czeka na szczegółowe rozporządzenia wykonawcze regulujące zasady, na których miałaby się odbywać dystrybucja. Nie wiadomo też, jakie jest obecnie zapotrzebowanie na ten surowiec. W gminie Jedwabno, o czym piszemy w innym miejscu, wielu mieszkańców do ogrzania swoich domów wybrało drewno i na ten sezon już je sobie zabezpieczyło. - Dlatego proszę osoby zainteresowane nabyciem węgla o to, aby zgłaszały pisemnie zapotrzebowanie – apeluje wójt.

Zapewnia, że gmina ma odpowiednie miejsca, gdzie dystrybucja opału mogłaby się odbywać. Jest to teren starego PSZOK-u przy oczyszczalni ścieków w Jedwabnie oraz okolice stadionu.

TO NIE MOJA BAJKA

Zupełnie inne podejście ma burmistrz Wielbarka Grzegorz Zapadka. - To nie moja bajka. Nigdy w życiu nie zajmowałem się handlem – odpowiada na pytanie o to, czy jego gmina pozytywnie odpowie na wezwanie rządu. Dodaje, że na jej terenie funkcjonuje wiele składów opalu, w tym w samym tylko Wielbarku dwa. - Czy tych ludzi mamy pozbawić środków do życia? - zastanawia się włodarz.

I ŚMIESZNO, I STRASZNO

Z kolei burmistrz Szczytna Krzysztof Mańkowski na swoim profilu społecznościowym zamieścił post, w którym tak komentuje apel władz centralnych (zachowujemy oryginalną pisownię): Kiedy cztery lata temu zostałem burmistrzem naszego miasta byłem przygotowany na ciężką pracę i różnego rodzaju wyzwania, ale że ktoś wpadnie na pomysł, abym handlował węglem i rozprowadzał go wśród mieszkańców to przeszło moje najśmielsze wyobrażenia o pracy samorządu. No cóż i śmieszno i straszno, ale tak jak z innymi wyzwaniami w tej kadencji sobie poradziłem i z tym się uporam - napisał Mańkowski, opatrując post swoim wymownym zdjęciem wykonanym w składzie opału.

(ew){/akeebasubs}