Waży się przyszłość przedszkola w Pasymiu. Na ostateczne rozstrzygnięcie, czy zostanie ono przeniesione do budynku Szkoły Podstawowej, czy też gmina wybuduje nowe, trzeba będzie jednak poczekać kilka miesięcy. Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Miejskiej burmistrz Cezary Łachmański ogłosił, że decyzja w tej sprawie zapadnie dopiero po wyborach. Nie wszystkim taka zwłoka się podoba.
DWA SCENARIUSZE NA STOLE
Przyszłość przedszkola w Pasymiu to temat, który od pewnego czasu budzi wśród lokalnej społeczności duże emocje. Placówka od kilkudziesięciu lat funkcjonuje w przedwojennym, zabytkowym budynku na ul. Dworcowej. Obiekt nie spełnia już wymaganych standardów, co potwierdzają kontrole sanepidu i straży pożarnej. Obie te instytucje wydały gminie zalecenia, które muszą być spełnione, aby dzieci mogły bezpiecznie funkcjonować w przedszkolu. Przed władzami samorządowymi stanął dylemat, jak rozwiązać problem. W tej sprawie burmistrz Cezary Łachmański spotkał się z rodzicami, pracownikami placówki oraz mieszkańcami. Początkowo brane były pod uwagę trzy scenariusze. Pierwszy zakładał remont obecnej siedziby przedszkola i dostosowanie jej do wymogów bezpieczeństwa, drugi przewidywał przeniesienie do budynku Szkoły Podstawowej na ul. Jana Pawła II, a trzeci – budowanie nowego. Jednak kolejna kontrola sanepidu wykluczyła opcję dotyczącą remontu starego obiektu na ul. Warszawskiej. Na stole pozostały więc dwie propozycje.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
BUDOWAĆ CZY PRZENOSIĆ?
Za przeniesieniem przedszkola do budynku pasymskiej podstawówki przemawia demografia. Z roku na rok w gminie rodzi się coraz mniej dzieci. Jeszcze pięć, sześć lat temu na świat przychodziło rocznie ok. 50 nowych mieszkańców. W ciągu ostatnich dwóch lat ta liczba spadła do ok. 30. W bieżącym roku, do 2 października urodziło się tylko 23 dzieci. Część rodziców sprzeciwia się jednak temu, aby przedszkolaki uczęszczały do tego samego budynku, w którym uczą się starsze dzieci. Dlatego zbierane są podpisy pod petycją w sprawie budowy nowego przedszkola.
ZADECYDUJE NOWA RADA
Do sytuacji odniósł się burmistrz Łachmański podczas ubiegłotygodniowej sesji. - W związku z tym, że ta sprawa budzi duże emocje, a także fakt, że tak ważna kwestia stała się elementem karty przetargowej w zbliżających się wyborach, proponuję, aby decyzję dotyczącą przedszkola pozostawić nowej radzie – ogłosił włodarz, dodając, że nie chce, aby „działania nielicznych osób” podzieliły mieszkańców gminy. - To budzenie i podgrzewanie niezdrowych emocji jest nikomu niepotrzebne – przekonywał burmistrz. Tłumaczył, że odłożenie decyzji o przyszłości przedszkola na czas po wyborach pozwoli wypowiedzieć się wszystkim zainteresowanym stronom. Zapewnił przy tym, że środki na dokumentację adaptacji budynku szkoły lub budowę nowego przedszkola, zostaną zabezpieczone w przyszłorocznym budżecie gminy.
Stanowisko włodarza poparł przewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Kozikowski. - Ta decyzja jest przemyślana i bardzo rozsądna – chwalił propozycję Łachmańskiego.
DOBRY GOSPODARZ PODEJMUJE TRUDNE DECYZJE
Odmiennego zdania jest konkurent Łachmańskiego w nadchodzących wyborach, Marcin Nowociński. W przesłanym nam oświadczeniu wyraża rozczarowanie z powodu odłożenia w czasie działań dotyczących przedszkola, zwłaszcza że na sesji, jak pisze, nie zostały przedstawione konkretne plany, koncepcje i wyliczenia. (...) decyzja Burmistrza w postaci odwlekania sprawy w czasie to nic innego jak schowanie „głowy w piasek”. Bo dobry gospodarz to taki, który radzi sobie z trudnymi sprawami i podejmuje niełatwe decyzje, a „wstrzymanie się od głosu” to żadna decyzja - czytamy w oświadczeniu Marcina Nowocińskiego. Jego zdaniem obecny włodarz skłania się ku przeniesieniu przedszkola do budynku szkoły, o czym świadczyć mają przedstawione przez niego podczas spotkania prowizoryczne koncepcje zagospodarowania pomieszczeń szkolnych. Dziwi się też, że władze gminy, wiedząc od dawna, jaki jest stan budynku przedszkola, nie wykonywały żadnych prac we wnętrzu obiektu.
Cezary Łachmański zapytany o to, czy rzeczywiście skłania się ku przeniesieniu przedszkola do siedziby szkoły odpowiada, że ostateczna decyzja nie należy w tej sprawie do niego, tylko do radnych przyszłej kadencji. - Na stole są dwa rozwiązania. To, które wejdzie w życie, wybierze następna rada – mówi burmistrz.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
