Niepewna sytuacja na granicy Ukrainy i możliwość wybuchu konfliktu zbrojnego powoduje, że Polska musi liczyć się z nagłą falą uchodźców uciekających z objętego wojną kraju. Do wójtów, burmistrzów i prezydentów miast w całej Polsce trafiły pisma skierowane przez przedstawicieli rządu z prośbą o wskazanie miejsc, które mogłyby zostać przeznaczone do ewentualnego zakwaterowania cudzoziemców.
Samorządy na terenie województwa warmińsko-mazurskiego pytane są m.in. o liczbę miejsc, w których mogliby zostać zakwaterowani uchodźcy. Odpowiedzi udzielili już prezydenci największych miast Elbląga i Olsztyna. Ten pierwszy wskazał 420 miejsc w czterech salach gimnastycznych przy elbląskich szkołach, które uruchomione mogłyby zostać w pierwszej kolejności. Z kolei prezydent Olsztyna zgłosił wojewodzie, że miasto posiada 60 miejsc dla uchodźców w hotelu „Relax”.
Jak na zapytanie wojewody zareagowały szczycieńskie samorządy?{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wójt gminy Dźwierzuty Marianna Szydlik podczas wtorkowej sesji Rady Gminy poinformowała, że jej urząd udzielił wojewodzie odpowiedzi w sprawie wytypowania miejsc na obóz tymczasowy uchodźców, na temat podmiotów realizujących zbiorowe dożywianie na terenie gminy, liczby osób, które mogą być przyjęte do ośrodków w Kulce i Sąpłatach. Jakie obiekty komunalne wskazano do ewentualnego zasiedlenia przez uchodźców? - Nie mamy takich, które by się nadawały – mówi sekretarz gminy Barbara Trusewicz. Od dwóch lat stoi, co prawda, pusty budynek dawnej szkoły w Linowie, ale jego stan wymaga dużego remontu. Nie może być przy tym ogrzewany, bo pękła w nim rura.
- Odpisałem wojewodzie zgodnie z prawdą, że wszystko co można byłoby u nas wynająć zostało już wynajęte. Z kolei na założenie obozu w Wielbarku nie ma miejsca, znalazłoby się ono pewnie na terenie gminy, ale tam brak niezbędnej infrastruktury. Uchodźców nie można przecież traktować jak zwierzęta – mówi burmistrz Wielbarka Grzegorz Zapadka.
- My też odpowiedzieliśmy, że nie posiadamy w zasobach komunalnych takich miejsc, które byłyby w pełni uzbrojone – mówi zastępca wójta gminy Szczytno Ewa Zawrotna. Podobną odpowiedź słyszymy od sekretarza miasta Szczytno Lucjana Wołosa oraz wójtów gmin Jedwabno i Rozogi.
W Pasymiu, jak informuje sekretarz Jan Lisiewski, prowadzone jest na razie wstępne rozeznanie przed udzieleniem wojewodzie odpowiedzi. Zastrzega od razu, że nie wskaże w niej dużego pustostanu w centrum Pasymia jakim jest dawny budynek po podstawówce. - Trzeba byłoby poczynić gruntowne działania, aby zapewnić w nim należyte schronienie dla uchodźców.
Pismo wojewody nie dotarło jeszcze do szczycieńskiego starostwa. Jak zauważa jednak starosta Jarosław Matłach, w stolicy powiatu jest kilka dużych obiektów do zagospodarowania, np. po dawnym Kolegium Nauczycielskim przy ul. Kasprowicza, czy jego internacie na ul. Chrobrego. - Dwa lata temu otrzymaliśmy ten obiekt w formie darowizny, ale w sytuacji jakiegokolwiek zagrożenia może on być nam odebrany – zastrzega starosta.
(o){/akeebasubs}
