Rada Powiatu w Szczytnie, na prośbę prezesa WFOŚiGW w Olsztynie, przyjęła stanowisko wyrażające zaniepokojenie planowanymi zmianami w funkcjonowaniu tej instytucji. Gdyby weszły one w życie, fundusze stałyby się podległe rządowi, a nie, jak dotąd samorządom, co wiązałoby się ze zmianami personalnymi w zarządach i radach nadzorczych. Przeciw stanowisku był tylko przedstawiciel PiS-u Henryk Żuchowski.
CEL: WYMIANA KADR
Stanowisko w sprawie projektu zmian dotyczących funkcjonowania wojewódzkich funduszy ochrony środowiska Rada Powiatu przyjęła podczas grudniowej sesji. Samorządowcy wyrażają w nim „głębokie zaniepokojenie” inicjatywą grupy posłów zmierzającą do przejęcia pełnej kontroli nad tymi instytucjami przez administrację rządową. Dotąd bowiem podlegają one marszałkom poszczególnych województw.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
CHODZI O STYL
Jedynym radnym, który ostro zaprotestował przeciwko przyjmowaniu stanowiska był przedstawiciel PiS-u Henryk Żuchowski. Dociekał, kto jest jego autorem. - WFOŚiGW w Olsztynie, który wystąpił z podjęciem takiej inicjatywy do wszystkich samorządów – odpowiadał mu starosta Jarosław Matłach. Zdaniem Żuchowskiego takie podejście samorządu do proponowanych zmian jest nieuzasadnione. - W ten sposób można negować wszystko – przekonywał. Starosta podkreślał jednak, że stanowisko przyjęte przez radę nie odnosi się do planowanych zmian, ale do sposobu ich procedowania, a zwłaszcza pominięcia konsultacji. - Ta ustawa pewnie i tak wejdzie w życie, ale chodzi o styl pracy nad nią – argumentował.
Prezesem WFOŚiGW jest Adam Krzyśków, były poseł PSL, jeden z prominentnych działaczy tej partii w województwie warmińsko – mazurskim.
W instytucji tej zatrudnienie po przegranych wyborach znaleźli byli włodarze gmin Świętajno - Janusz Pabich i Jedwabno - Krzysztof Otulakowski.
Spośród samorządów powiatu szczycieńskiego na razie stanowisko w sprawie funduszu zajęła tylko Rada Powiatu. Podczas grudniowych sesji budżetowych w gminach przewodniczący informowali radnych o piśmie od prezesa Krzyśkowa, jednak ci, ze względu na krótki czas od jego wpłynięcia, dotąd nie podejmowali żadnych działań.
(ew){/akeebasubs}
