Radni Beata Boczar i Rafał Kiersikowski dołączyli do składu komisji rewizyjnej, której zadaniem jest m.in. kontrolowanie działalności burmistrza oraz podległych miastu jednostek. Jak tłumaczy przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Łachacz, stało się to na ich prośbę. Nieufnie do tych wyjaśnień podchodzi radna Anna Rybińska, która podejrzewa, że za tym ruchem kryje się chęć zwiększenia przewagi w komisji członków koalicji rządzącej miastem.

Czy macie coś do ukrycia?
Radni Beata Boczar i Rafał Kiersikowski dołączyli do komisji rewizyjnej na własną prośbę, zgłaszając do niej już jakiś czas temu pisemny akces

Komisja rewizyjna Rady Miejskiej będzie pracować nie, jak dotychczas w sześcioosobowym, lecz ośmioosobowym składzie. Do przewodniczącej Aleksandry Kobus Drężek, wiceprzewodniczącego Sławomira Staszaka, sekretarza Waldemara Zimnego (klub Wszystko dla Szczytna i PSL), Teresy Moczydłowskiej, Anny Rybińskiej i Tomasza Żuchowskiego (klub Prawa i Sprawiedliwości) dołączyli Beata Boczar (Razem dla Mieszkańców) i Rafał Kiersikowski (Wszystko dla Szczytna i PSL). Jak tłumaczy przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Łachacz, oboje już jakiś czas temu złożyli pisemny akces do komisji.

Nieufnie do jego wyjaśnień podchodzi radna Anna Rybińska.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Zauważa, że Boczar i Kiersikowski są przewodniczącymi innych komisji – odpowiednio budżetu i finansów oraz rozwoju gospodarczego i promocji. Oboje też wchodzą w skład nieformalnej koalicji wspierającej burmistrza Mańkowskiego. - Czyżby do tej pory komisja źle pracowała, że dołączają do niej przewodniczący innych komisji, którzy teraz sami siebie będą kontrolowali? - zastanawia się Rybińska. - To jest kuriozalna sytuacja – przekonuje. Przypomina, że zgodnie z dobrym, choć dawno już zapomnianym w miejskim samorządzie obyczajem, przewodniczącym komisji rewizyjnej powinien był przedstawiciel opozycji, a ta mieć w niej większość. - Widocznie obecna przewaga koalicji jest niewystarczająca. Czyżby było coś do ukrycia? - docieka radna, określając zachowanie Boczar i Kiersikowskiego jako nieetyczne.

Z kolei przewodniczący Łachacz nie widzi w tym nic nagannego. - Nie możemy ograniczać radnym udziału w komisjach – mówi, przypominając, że komisja rewizyjna nie służy wcale kontrolowaniu innych komisji.

(ew){/akeebasubs}