Plany wójta gminy Szczytno związane z budową nowej szkoły i basenu budzą żywe zainteresowanie wśród miejskich samorządowców. Radny Paweł Krassowski zaapelował w związku z tym do burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego o rozpoczęcie rozmów w sprawie wspólnej realizacji inwestycji. Odpowiedź, którą uzyskał, nie daje jednak na to wielkich nadziei.

Czy miasto i gmina razem wybudują basen?
Wybudowanie przez samorządy miejski i gminny wspólnej pływalni z pewnością ucieszyłoby mieszkańców zarówno miasta, jak i ościennej gminy

SZANSA NA SPEŁNIENIE OBIETNIC

O tym, że wójt gminy Szczytno planuje budowę nowej szkoły i pływalni, głośno jest już od kilku miesięcy. Zaniepokojenia tymi doniesieniami nie kryje część szczycieńskich nauczycieli i samorządowców. Obawiają się oni, że jeśli włodarz sąsiedniej gminy zrealizuje swoje zamiary, wówczas w mieście trzeba będzie zlikwidować jedną placówkę, bo zabraknie chętnych do nauki w niej. Pod koniec listopada radny Paweł Krassowski zwrócił się do burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego o podjęcie rozmów z wójtem Sławomirem Wojciechowskim w celu wspólnej realizacji inwestycji. Miasto Szczytno dysponuje placówkami oświatowymi, które można by zmodernizować, co jest tańszym rozwiązaniem niż budowa nowej szkoły od podstaw - pisze radny, przypominając Mańkowskiemu, że byłaby to także szansa na spełnienie jego obietnic wyborczych dotyczących kapitalnych remontów szkół i przedszkoli oraz przywrócenia programu darmowej nauki pływania dla uczniów ze wszystkich szczycieńskich placówek. Powołuje się przy tym na swoje rozmowy z samorządowcami z innych powiatów. Wynika z nich, że zastosowanie takiego rozwiązania pozwoliłoby obniżyć koszt utrzymania basenu . - Wspólna inwestycja pozwoli również zwiększyć liczbę etatów dla nauczycieli, co w przypadku realizacji inwestycji samodzielnie przez gminę wiejską może doprowadzić do likwidacji jednej z miejskich szkół, co z kolei byłoby sprzeczne z Pańskim programem wyborczym, w którym obiecał Pan przywrócić sieć pięciu samodzielnych szkół podstawowych - przypomina włodarzowi Krassowski.

TO NIE KORELUJE Z FINANSAMI

Co na to burmistrz? {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Odpowiedź, której udzielił radnemu, raczej nie wskazuje na podjęcie współpracy z gminą. Mańkowski tłumaczy, że każda jednostka samorządu terytorialnego jest organem autonomicznym, zobowiązanym do realizacji zadań własnych określonych przepisami prawa. Do nich należy m.in. prowadzenie szkół podstawowych. Zapewnia, że współpraca z gminą oparta jest na wzajemnym poszanowaniu autonomii oraz dobrze pojętych interesów obu lokalnych społeczności. Gminy niezależnie ustalają priorytety oraz podejmują działania, które są odpowiedzią na potrzeby ich mieszkańców oraz, co bardzo istotne, korelują z możliwościami finansowymi, a te w ostatnim czasie zostały mocno ograniczone - zauważa burmistrz. Dodaje, że podjęcie się przez miasto kolejnego bardzo kosztownego zadania „istotnie zburzyłoby nasze zamiary inwestycyjne”.

- To jakieś nieporozumienie. Jest mi bardzo przykro, że pan burmistrz nie potrafi rozmawiać – komentuje otrzymaną odpowiedź radny Krassowski, ostrzegając, że takie stanowisko nic dobrego miastu nie wróży. - Żyjemy z gminą jako jeden organizm. Ani ona nie może funkcjonować bez miasta, ani miasto bez niej – podsumowuje.

WÓJT WYSYŁA SYGNAŁY, ALE NIE MA ODPOWIEDZI

Wójt Sławomir Wojciechowski zapewnia, że jest gotów podjąć rozmowy z burmistrzem Mańkowskim, nie tylko w sprawie planowanych przez gminę inwestycji, o których ostatnio wiele się mówi. - Jestem otwarty na współpracę z miastem od samego początku kadencji pana Mańkowskiego – deklaruje. Dodaje, że ścisła współpraca między samorządami miejskim i gminnym powinna dotyczyć nie tylko kwestii oświaty, ale też gospodarki komunalnej, w tym odbioru śmieci, oraz schroniska dla zwierząt, czy komunikacji publicznej. - Wysyłałem już panu burmistrzowi sygnały przez prasę lokalną, ale jak dotąd nie było z jego strony żadnej odpowiedzi – ubolewa włodarz gminy Szczytno, nie tracąc jednak nadziei, że burmistrz Mańkowski podejmie w końcu rozmowy dla dobra mieszkańców zarówno miasta, jak i gminy.

(ew){/akeebasubs}