Jest szansa, że zlikwidowane w powiecie szczycieńskim w ostatnich latach posterunki policji zostaną przywrócone. W pierwszej kolejności dotyczyć to ma gmin Wielbark i Pasym. Problemem będzie jednak znalezienie dla nich nowych siedzib.

Czy powrócą posterunki?

JESZCZE W TYM MIESIĄCU

 W powiecie szczycieńskim, podobnie jak w całym kraju, policja przeprowadza konsultacje na temat bezpieczeństwa i porządku publicznego. Podczas nich samorządowcy, przedstawiciele organizacji pozarządowych, administracji rządowej, nauczyciele oraz zainteresowani mieszkańcy wskazują najbardziej niebezpieczne miejsca w ich okolicy, w których dochodzi do przestępstw pospolitych i kryminalnych oraz zdarzeń drogowych.

Do tej pory w całej Polsce odbyło się ponad 7 tys. spotkań. Z większości z nich wynika potrzeba odtworzenia posterunków policji. Za rządów PO-PSL zlikwidowano 418 spośród 817, w tym wszystkie w gminach powiatu szczycieńskiego.

Wiceminister MSWiA Jarosław Zieliński zapowiada, że posterunki zostaną przywrócone w miejscowościach, w których stan bezpieczeństwa pogorszył się najbardziej. W pierwszej kolejności tam, gdzie zachowały się po nich budynki.

Co w sytuacji, gdy będzie pilna potrzeba utworzenia posterunku, a budynek został już zagospodarowany lub sprzedany? - W takiej sytuacji musimy znaleźć inny budynek, razem z samorządami – odpowiada wiceminister, dodając, że pierwsze posterunki zostaną odtworzone jeszcze w tym miesiącu.

CO NA TO SAMORZĄDY?

Wszyscy zapytani przez nas włodarze z powiatu szczycieńskiego widzą potrzebę reaktywowania w ich gminach posterunków policji. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Zastąpienie ich, jak to jest obecnie, tylko przez jednego dzielnicowego wywołuje w społeczeństwie irytację. - Likwidacja posterunków była błędem – uważa wójt gminy Wielbark Grzegorz Zapadka. - Często słyszę od ludzi, że chcieliby coś zgłosić do dzielnicowego, ale najczęściej go nie ma. To, czy go zastaną, przypomina grę w totolotka. Wójt gminy Rozogi Zbigniew Kudrzycki zauważa, że co prawda w wyniku likwidacji posterunków państwo uzyskało wymierne oszczędności finansowe, z drugiej strony ostatnie wydarzenia na świecie pokazują, że na bezpieczeństwo ludzi nie powinno się szczędzić środków.

- Na terenie naszej gminy obecna jest tylko policja drogowa, niewspółmiernie dłużej w stosunku do innych potrzeb w sferze bezpieczeństwa. Sporadycznie natomiast można spotkać dzielnicowego – podsumowuje wójt gminy Rozogi.

Także jego odpowiednik w gminie Jedwabno Sławomir Ambroziak zwraca uwagę na to, że usunięcie posterunków zdecydowanie oddaliło obywateli na terenach wiejskich od policji. - Szczególnie w sezonie turystycznym jest to dolegliwe. Trudniej wtedy doczekać się interwencji – mówi wójt. Ratując sytuację, samorząd wykupuje od policji dodatkowe patrole w letnie soboty.

BRAKUJE OBIEKTÓW

Największym problemem, który może stanąć na przeszkodzie przywróceniu posterunków, jest brak odpowiednich zasobów lokalowych. W Pasymiu przed likwidacją posterunek był zlokalizowany na parterze miejscowego ratusza. Miejsce po nim zostało zagospodarowane na potrzeby urzędu i powrót do stanu poprzedniego nie jest dziś już możliwy. - Trzeba by szukać nowego lokum. Możemy ewentualnie przekazać policji teren pod budowę nowego obiektu – proponuje burmistrz.

Podobna sytuacja jest w Wielbarku. W dawnej siedzibie posterunku mieści się dziś biblioteka i GOPS. Jedno pomieszczenie służy dzielnicowemu. - Nie możemy wrócić do pierwotnego stanu, bo koszty tego byłyby gigantyczne – mówi wójt Grzegorz Zapdka.

W Rozogach posterunek mieścił się tam, gdzie dziś jest ośrodek zdrowia, zajmował też pomieszczenia w oddziale Banku Spółdzielczego. Powrót do pierwotnego stanu jest niemożliwy. Wójt Kudrzycki ma na tę chwilę do zaoferowania policji obiekt po byłej szkole, ale w odległych od Rozóg o 7 kilometrów Farynach.

W Jedwabnie z kolei budynek byłego posterunku sprzedano prywatnemu inwestorowi. Do ewentualnego zagospodarowania byłaby część pomieszczeń po dawnej siedzibie Urzędu Gminy. Na jej sprzedaż jednak samorząd zamierza wkrótce ogłosić kolejny przetarg.

CHCĄ PODNIEŚĆ RANGĘ DZIELNICOWYCH

Resort spraw wewnętrznych chce wzmocnienia funkcji dzielnicowych. Ma temu służyć akcja „Poznaj swego dzielnicowego” i wprowadzenie mechanizmu motywacyjnego dla nich. Zwiększyć się ma też ich liczba.

(o){/akeebasubs}