„Przebieranie się w nazistowski mundur w jakichkolwiek okolicznościach, a już zwłaszcza w czasie, gdy pod granicą toczy się inna wojna, jest przekroczeniem granic dobrego smaku” – pisze w oświadczeniu burmistrz Mańkowski, odnosząc się do scenicznego stroju jednego z wykonawców koncertu inaugurującego „Dni i Noce Szczytna”.

Czy promowali nazizm?
Kontrowersje wywołał strój z symbolami faszystowskimi, który miał na sobie Arkadiusz Letkiewicz/fot UM Szczytno

Entuzjastycznie przyjęli koncert heavymetalowej grupy Hunter jej fani, licznie przybyli w miniony piątek na plażę miejską. Występ obchodzącej swoje 35-lecie kapeli mocno związanej ze Szczytnem, na inaugurację tegorocznego święta miasta, nie wszystkim jednak przypadł do gustu. Poszło o strój z symbolami faszystowskimi, który miał na sobie członek Huntera Arkadiusz Letkiewicz, a także moment, gdy klęczy na scenie i symuluje modlitwę. - Miał na sobie nazistowski mundur ze swastyką na ramieniu, a do tego klęczał, wznosząc ręce do Boga – relacjonowała podczas poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej radna Teresa Moczydłowska, powołując się na głosy oburzonych mieszkańców. - Takie zachowanie na scenie zabolało mnie i inne osoby kierujące się wartościami chrześcijańskimi. Nie powinno czegoś takiego być w naszym mieście – wtórowała jej radna Anna Rybińska, domagając się od burmistrza zajęcia jednoznacznego stanowiska.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

W rozmowie z „Kurkiem” dodaje jeszcze, że „sceny modlitewne” w takim kontekście odebrała jako szerzenie nienawiści do ludzi wierzących. - Jestem tym zdruzgotana. Jak można się tak zachowywać – nie kryje emocji. Uwagi ma też do lidera grupy Pawła Grzegorczyka, który rzucał ze sceny przekleństwa. - Chociaż ich adresatem był Putin, to przecież słuchały tego także małe dzieci – podkreśla radna.

TO BYŁO PRZESŁANIE ARTYSTYCZNE

Radna Teresa Moczydłowska, wywołując temat na sesji, powoływała się na głosy oburzonych mieszkańców. Radny Mariusz Pardo ich nie podziela. - To był po prostu artystyczny przekaz – argumentuje

Zastrzeżeń obu pań nie podziela ich kolega z Rady Miejskiej Artur Trochimowicz, członek chóru Kantata, który razem z Hunterem zaśpiewał tego wieczora kilka piosenek. - Nie raził mnie ani strój z elementami faszystowskimi, ani symulowana modlitwa – to był po prostu artystyczny przekaz – mówi radny. Podobne zdanie ma na ten temat dyrygent Kantaty radny Mariusz Pardo. Zauważa, że z podobnym przesłaniem artystycznym Hunter występował już w Szczytnie kilka lat wcześniej, podobnie jak w wielu innych miastach Polski. - Trudno chyba, żebyśmy podejrzewali pana Letkiewicza o sympatie nazistowskie - mówi radny, mając pewnie na myśli jego karierę zawodową. Przypomnijmy, że to emerytowany inspektor policji, w latach 2008–2012 komendant-rektor Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie, a w latach 2012–2013 zastępca Komendanta Głównego Policji.

OŚWIADCZENIE BURMISTRZA

W odpowiedzi na wezwanie Anny Rybińskiej, do sprawy odniósł się burmistrz Krzysztof Mańkowski, wydając we wtorek oświadczenie następującej treści:

Miasto nie odpowiada za kwestie artystyczne poszczególnych wykonawców, którzy mają wolność twórczą. Nie znamy strojów scenicznych każdego artysty. W tej sprawie najlepiej porozmawiać z samymi zainteresowanymi. Natomiast oczywistym jest, że tego typu kostium jest niedopuszczalny i stawia na niepotrzebną konwencję szoku, która zupełnie nie jest potrzebna i nic tutaj nie wniosła. Gdybyśmy wiedzieli o planach, zaprotestowalibyśmy. Przebieranie się w nazistowski mundur w jakichkolwiek okolicznościach, a już zwłaszcza w czasie, gdy pod granicą toczy się inna wojna, jest przekroczeniem granic dobrego smaku.

(o)

Zawsze sprzeciwialiśmy się wojnie, przemocy i manipulacji

Paweł Grzegorczyk

O zajęcie stanowiska wobec zgłaszanych uwag i zarzutów, a także tre ści oświadczenia burmistrza poprosiliśmy lidera Huntera Pawła Grzegorczyka. Poniżej zamieszczamy w całości jego stanowisko.

Zacznę od tego, że od 1985 roku, gdy powstał Hunter, zawsze sprzeciwialiśmy się wojnie, przemocy i manipulacji, wliczając w to faszyzm i inne „izmy”, czemu dawaliśmy wyraz słowami i muzyką na koncertach i każdej płycie. A także ilustrując to scenografią, kostiumami i całym show scenicznym. I robimy to konsekwentnie do dnia dzisiejszego. Arek zakłada mundury na scenie od momentu dołączenia do zespołu w 2010 roku, czyli od 12 lat. Zwykle kilka różnych w ciągu jednego koncertu. Jest to antywojenna manifestacja, artystyczny protest, ilustracja i interpretacja tekstów wybranych utworów. W tym także rzeczonego „Imperium TRUJKI”. Tak, proszę Szanownych Pań. Tu nie ma błędu. TRUJKI - od „trucia”. Wszystko jest przemyślane. Nie ma przypadków. Ale przecież wszystko jest w tekście, w tym również nawiązanie do niechlubnego zwrotu - „Got mit Uns”, który to zwrot jest właśnie ilustrowany modleniem się na scenie. Wystarczy tylko poczytać. Dlatego też zarzucanie nam promowania faszyzmu nie dość, że jest kompletnym ignoranctwem i świadczy o nieznajomości i niezadaniu sobie choćby minimalnego trudu, żeby przeczytać tekst, zrozumieć jego kontekst i temat, to także biorąc pod uwagę historię zespołu - obraźliwe.

Nie znam radnej Moczydłowskiej, ale pamiętam doskonale radną Rybińską. Właśnie z sesji Rady Miejskiej. I muszę przyznać, że od początku jawiła mi się osobą nieco mroczną. Ale i w pewien sposób fascynującą, ponieważ jej sposób wysławiania się w języku polskim nieustannie wprawiał mnie w osłupienie. Więc o ile jestem w stanie zrozumieć, że mogła nie wgłębić się w treść i przesłanie utworu, a nawet jeśli to zrobiła - kompletnie go nie pojąć, to oświadczenie, które pojawiło się na stronie Miasta bardzo mnie zaskoczyło i nie ukrywam - poruszyło. W pewien sposób rozumiem pierwszą jego część. Piszę „w pewien”, ponieważ jak zrozumieć - wykonawcy mają wolność twórczą, ale to niedopuszczalne?

Do tego nie dalej jak w 2017 roku podczas Dni i Nocy wykonaliśmy ten sam utwór, w tym samym mundurze i jakoś nikomu to wtedy nie przeszkadzało. Inna sprawa, że burmistrzem była wtedy Danuta Górska. No ale przecież to wciąż „Wolne Miasto Szczytno”? Czy się mylę? A zatem jeśli wyróżnia się Huntera wpisem do Złotej Księgi za zasługi dla Miasta i obejmuje patronatem 35-lecie istnienia to chyba robi się to z pełną świadomością - co to za zespół? O czym śpiewa? O co walczy? A ja naiwnie wierzyłem, że ten wpis to właśnie za to. I co teraz? Wyrwiemy kartkę? Nie ma sprawy. Nie chcę takiego wpisu w mieście, w którym nie jest szanowana wolność wypowiedzi, nie rozumie się przed czym staramy się ostrzec od 37 lat, nie rozumie się tego naprawdę jasnego i bezpośredniego przekazu. Ale to jeszcze nic. Najbardziej zabolało mnie zdanie, że faszyzujemy w kontekście wojny na Ukrainie, zwłaszcza po zagraniu w marcu charytatywnego koncertu ze zbiórką dla ofiar wojny na placu Juranda i pod honorowym patronatem Burmistrza i Miasta (!). Po zaproszeniu na piątkowy koncert Ukrainki Natalii Sycz (!!) A także nakręceniu w lutym teledysku do ukraińskiej wersji utworu „Kiedy umieram” (!!!), który od momentu premiery miał w ciągu dwóch dni ponad 100 tys. odsłon na Youtube... Tego nie jestem w stanie pojąć. Mam tylko nadzieję, Panie Burmistrzu, że to oświadczenie wynikało z jakiegoś kompletnego zaskoczenia jakże histerycznym atakiem ww. radnych, pochopnej reakcji i nieporozumienia. I że doczekamy się jakiegoś wyjaśnienia, a tak naprawdę sprostowania w tym względzie. Do tego wyjdzie na to, że uhonorował Pan faszystów... Myślę, że zarówno Hunter jak i jego Fani - których reakcja w komentarzach pod Pana oświadczeniem w poście na miejskim facebooku jest bardzo wymowna i dająca konkretną nadzieję, że wolność wypowiedzi artystycznej w naszym kraju tak łatwo nie zginie - zasługujemy na to.

I tak na koniec jeszcze tylko a propos wulgaryzmów ze sceny pod adresem Putina, a właściwie Putlera, w obecności niepełnoletnich. To właśnie w trosce o niepełnoletnich, którzy NADAL giną z rąk rosyjskich rzeźników powinniśmy WSZYSCY nazywać rzecz po imieniu. Putin i jego armia to MORDERCY I SKUR(...)!!! I musimy zrobić wszystko, co tylko możemy, żeby ich powstrzymać! Pozdrawiam Wszystkich mądrych i czytających, umiejących nie tylko patrzeć, ale i widzieć.

ODPOWIEDŹ RADNEJ RYBIŃSKIEJ

Ponieważ w swojej wypowiedzi Paweł Grzegorczyk krytycznie odniósł się do cech osobowych radnej Rybińskiej, poprosiliśmy ją o odniesienie się do tego fragmentu. Oto jej komentarz:

- Pan Grzegorczyk mógł nie rozumieć mojego języka, bo ja walczę o sprawy swoich wyborców. Swoją drogą nie przypominam sobie, żeby pełniąc mandat radnego kiedykolwiek zabierał głos. Za to regularnie brał dietę, często będąc nieobecnym na posiedzeniach komisji i rady.{/akeebasubs}