Niemałe emocje towarzyszyły zwiększeniu przez radnych z Jedwabna o 80 tys. zł środków na budowę świetlicy w Waplewie. Wątpliwości dotyczące tej decyzji ma przewodnicząca Elżbieta Brzóska, która zauważa, że teraz koszt realizacji zadania wyniesie aż pół miliona złotych. - Czy pani umie liczyć? – pyta ją, nauczycielkę matematyki, radny Adam Szewczyk, sołtys Waplewa. - Obraził mnie pan, i to strasznie – odpowiada mu szefowa rady.

Czy przewodnicząca umie liczyć?
Radny i sołtys Waplewa Adam Szewczyk wątpi w matematyczne umiejętności przewodniczącej rady. - Obraził mnie pan, i to strasznie – nie kryje wzburzenia Elżbieta Brzóska

KŁOPOTY Z GRUNTEM

O trudnościach związanych z rozpoczęciem budowy świetlicy w Waplewie, w której ma także powstać Muzeum Szlaku Tatarskiego, pisaliśmy na początku sierpnia. Kiedy wykonawca rozpoczął wykopy pod fundamenty okazało się, że jest w nich woda. - Grunt nie nadaje się do tego, aby postawić na nim budynek – tłumaczy wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak. Na dodatek wykryto jeszcze, nienaniesione na mapy geodezyjne, urządzenia melioracyjne. Za zaistniałą sytuację wójt obwinia projektanta. W wykonanej jeszcze w 2014 r. dokumentacji wskazywał, że grunt nadaje się do postawienia na nim budynku.

W tej sytuacji prace w Waplewie zostały wstrzymane. Aby je kontynuować, trzeba dokonać wymiany gruntu. To oznacza wzrost kosztów inwestycji.

WĄTPLIWOŚCI PRZEWODNICZĄCEJ

Podczas sierpniowej sesji radni zadecydowali o tym, aby dołożyć do zadania 80 tys. złotych. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Środki zostaną przeznaczone na wymianę gruntu (50 tys. zł) oraz wykonanie nowych rur drenażowych wraz ze studzienkami (30 tys. zł). Nie wszyscy tę decyzję łatwo zaakceptowali. Poważne zastrzeżenia zgłosiła przewodnicząca Rady Gminy Elżbieta Brzóska. - 80 tysięcy za wymianę gruntu to bardzo dużo. Za te pieniądze można by kupić 2 hektary suchej ziemi i na niej postawić świetlicę – zauważa przewodnicząca. Dodaje, że po dołożeniu środków, koszt realizacji zadania wzrośnie do pół miliona złotych. - Na jedną świetlicę to dla mnie za dużo, zwłaszcza przy dofinansowaniu zewnętrznym na poziomie 26,6% - mówi Brzóska. W ostrą polemikę z nią wdał się radny i sołtys Waplewa Adam Szewczyk. - Czy pani, nauczycielka matematyki, umie liczyć? - zagadnął Brzóskę. - Po naszej stronie koszt całkowity wyniesie nie pół miliona, lecz 313 tysięcy – prostował Szewczyk. - Obraził mnie pan, i to strasznie. Ja nie wzięłam tych kwot z własnych wyliczeń, tylko z przedstawionego przez panią skarbnik uzasadnienia uchwały – broniła się Brzóska. Szewczyk uspokajał, że gmina odzyska przecież 130 tys. zł z dofinansowania, ale przewodniczącej ten argument nie przekonał. - Dofinansowanie powinno być co najmniej na poziomie 40% - twierdzi szefowa rady, przypominając o wysokim zadłużeniu gminy. Jej zdaniem, bardziej palącą potrzebą mieszkańców Waplewa jest remont drogi. Wójt Ambroziak przypomina, że początkowo dofinansowanie było na poziomie 63,63%, ale skok cen usług budowlanych sprawił, że realnie procent ten jest niższy.

SKĄD TEN POŚPIECH

Z kolei radna Kamila Stempel zastanawia się, czy nie można by było przełożyć budowy świetlicy na następny rok i złożyć nowy wniosek o dofinansowanie. - Wtedy moglibyśmy znaleźć odpowiedni grunt i mieć czas na wyłonienie tańszego wykonawcy – podpowiada radna. Wójt Ambroziak wyklucza takie rozwiązanie. - Ponieśliśmy już spory nakład pracy i mamy dofinansowanie – mówi. Według niego przełożenie inwestycji skutkowałoby utratą pozyskanych środków, a na obniżeniu cen usług budowlanych na razie nie ma widoków. Zapewnia, że gmina wystąpi do projektanta o odszkodowanie i zwrot pieniędzy wydanych na wymianę gruntu.

Innego rodzaju wątpliwości dotyczące inwestycji w Waplewie ma radna i sołtys Nowego Dworu Danuta Trzcińska. - Jestem na 100% pewna, że ta świetlica nie będzie użytkowana – mówi, powołując się na przykład swojej miejscowości. - U nas mieszkańcy korzystają z niej tylko wtedy, jak sołtys coś zorganizuje – twierdzi radna. Z kolei radny Jan Mil dziwi się, że realizacji inwestycji towarzyszy taki pośpiech. Przypomina, że początkowe szacunki wskazywały, że koszty budowy będą dużo niższe. - Wymiana gruntu obejmie tylko ziemię pod budynkiem, a wokół teren pozostanie podmokły. Z tą świetlicą będą same kłopoty – prorokuje radny.

Ostatecznie za dołożeniem środków do inwestycji głosowało 9 radnych, 3 się wstrzymało, a 1 był przeciw.

(ew){/akeebasubs}