Komitet „Razem dla Mieszkańców” złożył dwa protesty wyborcze, domagając się m.in. ponownego przeliczenia głosów w wyborach do Rady Miejskiej w Szczytnie, w okręgu nr 4. Jeśli Sąd Okręgowy w Olsztynie je uwzględni, może się okazać, że do składu rady wróci Anna Rybińska, a mandat utraci Aleksandra Kobus – Drężek.

Czy sąd uwzględni ich protesty?
Jeśli okaże się, że przy liczeniu głosów rzeczywiście doszło do pomyłki na niekorzyść komitetu „Razem dla Mieszkańców”, to miejsce Aleksandry Kobus – Dreżek (z prawej) w Radzie Miejskiej zajmie Anna Rybińska

Do Sądu Okręgowego w Olsztynie, za pośrednictwem Sądu Rejonowego w Szczytnie, wpłynęły dwa protesty wyborcze dotyczące ustalenia wyników głosowania w okręgu wyborczym nr 4 w Szczytnie. Ich wnioskodawcą jest komitet „Razem dla Mieszkańców”. W pierwszym proteście wniósł on o ponowne przeliczenie wszystkich oddanych głosów ważnych oraz uznanych przez członków Obwodowych Komisji Wyborczych za nieważne w ostatnich wyborach do Rady Miejskiej. W drugim proteście wnioskodawca domaga się stwierdzenia nieważności wyborów do Rady Miejskiej, „stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego ustalonego w wyniku poprawnego, powtórnego przeliczenia głosów oraz zarządzenie ponownych wyborów poprzez nakazanie ponownego przeliczenia głosów w okręgu nr 4”.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

O co dokładnie chodzi? We wspomnianym okręgu na listę KW Stowarzyszenia „Razem dla Mieszkańców” oddano łącznie 588 głosów, co dało mandat radnego tylko jednemu z kandydatów, Piotrowi Gregorczykowi. Z kolei na listę KKW „Wspólnie dla Szczytna” padło 589 głosów, czyli tylko o jeden więcej. Dzięki temu jednak mandaty uzyskały dwie startujące z niej osoby – Arkadiusz Myślak i Aleksandra Kobus – Drężek. Gdyby okazało się, że podczas liczenia głosów rzeczywiście doszło do pomyłki na korzyść komietu „Wspólnie dla Szczytna”, to mandat tej ostatniej stanąłby pod znakiem zapytania. Wówczas szanse na powrót do rady miałaby druga na liście „Razem dla Mieszkańców” Anna Rybińska.

Pełnomocnik komietu „RdM”, były burmistrz Krzysztof Mańkowski potwierdza, że podstawą do złożenia protestu stała się mała liczba głosów dzieląca obie listy. - Do tego było dużo, bo 57 głosów uznanych za nieważne – mówi Mańkowski. Dodaje, że autorzy protestu podnosili w nim również to, że niecała komisja liczyła głosy, bo zdarzało się, że niektórzy jej członkowie w trakcie tej procedury wychodzili. Nie wyklucza jednak wcale, że jeśli doszło do pomyłki, to ponowne przeliczenie wcale nie musi być na korzyść jego komitetu.

Jak poinformował nas we wtorek rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie Marcin Wojciechowski, terminy rozpoznania obu protestów nie zostały jeszcze wyznaczone.

(ew){/akeebasubs}