Sędzia Sądu Rejonowego w Szczytnie Andrzej Janowski jest podejrzany o nienależne pobieranie zwrotu kosztów dojazdu do pracy. W ciągu ośmiu lat do jego kieszeni miało trafić z tego tytułu ponad 42 tys. złotych. Wobec sędziego, na wniosek prezesa Sądu Okręgowego w Olsztynie, wszczęto postępowanie dyscyplinarne.

Czy sędzia wyłudził pieniądze?
Sędzia Andrzej Janowski, orzekając w Sądzie Rejonowym w Szczytnie, miał pobierać pieniądze za dojazdy do Iławy, choć w rzeczywistości wcale tam nie mieszkał

O sprawie jako pierwszy poinformował portal wPolityce.pl. Powołał się na postanowienie Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Olsztynie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego Sądu Rejonowego w Szczytnie Andrzeja Janowskiego. Miał on w ciągu ośmiu lat pobrać nienależnie ponad 40 tys. zł z tytułu zwrotu kosztów dojazdu do pracy na trasie Iława – Szczytno. Doniesienia medialne potwierdza rzecznik SO Olgierd Dąbrowski – Żegarski.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Jak tłumaczy, zgodnie z ustawą Prawo o ustroju sądów powszechnych, zasadą jest, że sędzia powinien mieszkać w miejscowości będącej siedzibą sądu, w którym orzeka. Jednak w uzasadnionych przypadkach prezes sądu okręgowego może wyrazić zgodę na zamieszkiwanie sędziego w innej miejscowości. Wtedy przysługuje mu zwrot kosztów przejazdu z miejsca zamieszkania do siedziby sądu.

Andrzej Janowski w maju 2009 r. taką zgodę otrzymał. Na jej podstawie w latach 2009 – 2018 co miesiąc składał do prezesa Sądu Rejonowego w Szczytnie wnioski o zwrot poniesionych kosztów przejazdów do pracy i z pracy na trasie Szczytno – Iława. - Prezes Sądu Okręgowego w Olsztynie na początku października nabrał wątpliwości co do rzetelności rozliczeń dokonywanych przez Andrzeja Janowskiego, cofnął zgodę na jego zamieszkiwanie w innej miejscowości niż siedziba sądu, w którym orzeka oraz zwrócił się do Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Olsztynie o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w tej sprawie – informuje rzecznik SO.

W połowie października Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego zadecydował o podjęciu wstępnych czynności wyjaśniających, a 10 grudnia wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego. Postawił mu też zarzut, że w okresie od co najmniej 10 marca 2010 r. do 15 czerwca 2018 r. składał wnioski o zwrot kosztów dojazdu do pracy i z pracy, w których miał poświadczyć nieprawdę, gdyż w tym czasie nie mieszkał w Iławie, lecz wynajmował mieszkanie w Szczytnie. - W ocenie rzecznika dyscyplinarnego Andrzej Janowski takim działaniem uzyskał nienależne świadczenie w kwocie co najmniej 42 254,98 zł, czym uchybił godności sprawowanego urzędu – czytamy w komunikacie rzecznika SO.

Postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego jest w toku. Ma on prawo w ciągu 14 dni odnieść się pisemnie do przedstawionego mu zarzutu i złożyć wyjaśnienia. - Jeśli zarzut stawiany Andrzejowi Janowskiemu potwierdzi się, to postępow anie dyscyplinarne może zakończyć się dla niego karą, z których najsurowszą jest usunięcie z zawodu – wyjaśnia Olgierd Dąbrowski – Żegarski, dodając, że w takim wypadku należy się także spodziewać, że wobec sędziego zostanie wszczęte postępowanie karne.

Obecnie 49 sędziów z okręgu olsztyńskiego korzysta z możliwości zwrotu poniesionych kosztów dojazdu do pracy. - Sprawa Andrzeja Janowskiego to jedyny przypadek w naszym okręgu, w którym rzetelność składanych wniosków o zwrot świadczeń została zakwestionowana – zapewnia rzecznik.

Sędzia Janowski orzeka w Wydziale Karnym Sądu Rejonowego w Szczytnie. Jego wiceprezes Jowita Sikorska nie chciała komentować sprawy, tłumacząc, że zna ją jedynie z przekazów medialnych.

(ew){/akeebasubs}