Dąbrowy, druga pod względem wielkości miejscowość w gminie Rozogi, nie ma swojej świetlicy. Radni najpierw zgodzili się na wykonanie na nią dokumentacji ze środków sołeckich, ale teraz podważają sens jej budowy.
Budowa świetlicy wiejskiej w Dąbrowach wciąż nie może doczekać się realizacji. Chociaż w ubiegłym roku ze środków funduszu sołeckiego sporządzono na to zadanie dokumentację, to realizacja tej inwestycji nie została wprowadzona do budżetu na 2023 rok. - Jest w nim wiele pozycji, ale środki na ten cel uciekły gdzieś bokiem – żalił się podczas grudniowej sesji Rady Gminy sołtys Dąbrów Czesław Lis. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Sołtys odpowiadał, że to nie on organizował „andrzejki” tylko GOK w Rozogach. - W naszej wsi mieszka ponad tysiąc ludzi. I to z ich inicjatywy pojawiła się potrzeba budowy świetlicy – tłumaczył Czesław Lis.
Do tej pory mieszkańcy Dąbrów organizują zebrania w sali remizy strażackiej, ale chcieliby mieć „własny kąt”. - Żeby cokolwiek w niej zorganizować, musimy za każdym razem prosić strażaków o klucze – mówił kilka lat temu na łamach „Kurka” sołtys wsi Czesław Lis.
Wójt Zbigniew Kudrzycki widzi możliwość budowy świetlicy, ale pod jednym warunkiem. - Gmina musi na to zadanie pozyskać środki z budżetu państwa. To, że one na ten cel się znajdą osobiście gwarantował nam już kilkakrotnie sołtys Lis - mówi wójt.
(o){/akeebasubs}
