Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas regionalnej konwencji partii w Olsztynie zapowiedział budowę stu obwodnic. Czy wreszcie dostanie ją także Szczytno i co do tej pory zrobiły lokalne samorządy, aby inwestycja doszła do skutku?
INWESTYCJA Z DŁUGĄ HISTORIĄ
Szczytno jest jednym z niewielu już miast na Warmii i Mazurach, które nie ma obwodnicy. O jej budowie mówi się od dziesięcioleci, ale z zapowiedzi i przygotowań dotąd nic nie wyszło. Realizacja inwestycji najbardziej realna stała się w 2010 r. Wtedy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiedziała rychłe przystąpienie do budowy. Przeprowadzono wówczas konsultacje społeczne z mieszkańcami, które pozwoliły wyłonić spośród trzech przedstawionych wariantów przebiegu obwodnicy najbardziej optymalny. Miała ona otoczyć miasto od strony południowej, łącząc drogi wylotowe na Warszawę, Olsztyn i Ostrołękę. Koszt budowy szacowano na ok. 300 mln złotych. Przez kilka lat władze GDDKiA występowały do centrali o sfinansowanie zadania. Na przeszkodzie stanęły jednak piłkarskie Mistrzostwa Europy w 2012 r., kiedy to preferowane były autostrady. Potem zielone światło otrzymała modernizacja DK16. Obwodnica Szczytna nie znalazła się też w rządowym programie Budowy Dróg Krajowych do 2023 r. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Temat obwodnicy wrócił także w samorządowej kampanii wyborczej w 2018 r.. O potrzebie jej budowy mówił kandydat PiS-u na burmistrza Zbigniew Gontarzewski. Z kolei jego konkurent, obecny włodarz miasta Krzysztof Mańkowski zapowiadał wystąpienie do GDDKiA o przekazanie miastu w zarządzanie głównych dróg. Wtedy miałyby być one zamknięte dla ciężkich pojazdów, a ruch przekierowany na obrzeża.
BEZ WSPARCIA RZĄDU NIE DAMY RADY
Czy zapowiedź partii rządzącej dotycząca budowy stu obwodnic daje nadzieję, że powstanie ona także w okolicach Szczytna i jakie do tej pory działania podjęli lokalni decydenci, aby ta inwestycja doszła do skutku? Zapytaliśmy o to władze powiatu, miasta oraz radnego sejmiku, a obecnie kandydata na posła z ramienia PiS.
Starosta Jarosław Matłach przypomina, że blisko dziesięć lat temu samorządy powiatowy, miejski oraz gminy Szczytno sfinansowały studium środowiskowe inwestycji na trasie jej przebiegu. Jego zdaniem, dziś najważniejsza z punktu widzenia wyprowadzenia ciężkiego ruchu ze Szczytna, byłaby budowa nitki obwodnicy od węzła Korpele do DK57 w okolicach Siódmaka, w oparciu o jeden z wariantów opracowanych w 2010 r.
Władze powiatu mają również inny pomysł na odciążenie komunikacyjne miasta. Jest nim realizacja projektu „Via Masuria” przewidującego powstanie nowego korytarza transportowego łączącego drogę S7 z DK61, omijającego od południa Wielkie Jeziora Mazurskie. Trasa miałaby przebiegać od zachodu z obwodnicy Nidzicy drogą wojewódzką 604 do Wielbarka, następnie DK57 poprzez port lotniczy w Szymanach do Szczytna, następnie DK53 do Rozóg, skąd drogami gminnymi poprzez wsie Spaliny, Karpa do Turośli, potem drogą powiatową do Pisza, skąd prowadzić DK68 poprzez Białą Piską do węzła Szczuczyn w ciągu DK61. – Gdyby udało się to zrealizować, lotnisko w Szymanach zyskałoby połączenie z poligonem w Orzyszu – mówi starosta, zapowiadając starania o wpisanie tej inwestycji w strategię województwa. Dlatego wystąpił do wojska o zaopiniowanie projektu pod kątem przydatności dla potrzeb wojskowych.
Jeśli chodzi o budowę obwodnicy Szczytna, to mocno liczy na naszych przedstawicieli z ramienia partii rządzącej w sejmie. – Bez rządowego wsparcia nie jesteśmy w stanie nic wywalczyć – uważa Matłach, dodając, że samorządowcy mogą jedynie lobbować na rzecz realizacji inwestycji. – Może przy dobrych przedstawicielach w sejmie będzie nam łatwiej – mówi.
SAMI NIE WIEDZĄ, CZEGO CHCĄ
Co na to radny sejmiku, były burmistrz Szczytna, radny miejski i powiatowy, a obecnie kandydat na posła z ramienia PiS Henryk Żuchowski? – Tu przede wszystkim musi być aktywność ze strony samorządów – odbija piłeczkę. – Czy ja jestem od tego, aby chodzić do nich i pytać, czego chcą? – zastanawia się Żuchowski. Jego zdaniem, aby poważnie rozmawiać na temat budowy obwodnicy Szczytna, trzeba być na to dobrze przygotowanym, mieć plany i koncepcje. – Takich miast jak Szczytno, które chcą mieć obwodnicę, są w Polsce setki i one też będą walczyły o ich budowę. Dlatego musimy być o krok do przodu – przekonuje kandydat na posła. Na razie, jego zdaniem, aktywność samorządów nie jest na tym polu zbyt duża. Wytyka też lokalnym włodarzom, że nie do końca wiedzą, czego chcą, a ich deklaracje są niespójne. Jako przykład podaje choćby burmistrza Mańkowskiego, który w kampanii nie mówił o budowie obwodnicy, tylko o przejęciu od GDDKiA biegnących przez miasto dróg i zamknięcie ich dla ciężkiego ruchu. – Samorządy miejski, powiatowy i gminy Szczytno powinny się skrzyknąć i wypracować wspólne stanowisko. Jeśli tak się stanie, deklaruję swoją pomoc – zapowiada Żuchowski.
BURMISTRZ LOBBUJE
Jak zapowiedź szefa partii rządzącej przyjmuje burmistrz Szczytna? – Zanim pan Kaczyński złożył swoją obietnicę, to już byłem w ministerstwie inwestycji i rozwoju i rozmawiałem osobiście z ministrem, tworząc lobby dla tej inwestycji – odpowiada Krzysztof Mańkowski. Czy z tych rozmów wynikły jakieś konkrety? – Najpierw trzeba zasiać, żeby potem zbierać – słyszymy. Zdaniem burmistrza, ze strony decydentów istnieje przychylność dla tej inwestycji, a dużym atutem Szczytna jest bliskość lotniska w Szymanach. – To na pewno daje nam na starcie więcej punktów – uważa Mańkowski.
NIE POTRAFIĄ SKUTECZNIE ZABIEGAĆ
Tymczasem, o czym pisaliśmy przed niespełna miesiącem, Szczytno pozostaje na inwestycyjnym marginesie jeśli chodzi o duże przedsięwzięcia drogowe. Świadczy o tym najlepiej to, że nie znalazły się środki na przebudowę DK 53 do Olsztyna, za to są na modernizację tras zdecydowanie mniej obciążonych ruchem. – Nie potrafimy skutecznie zabiegać o swoje interesy w ośrodkach decydenckich. Do tego potrzebni są ludzie z odpowiednimi predyspozycjami. Niestety takich nie mieliśmy zbyt wielu – tłumaczył niedawno na łamach „Kurka” ten stan rzeczy Krzysztof Połukord, ekspert w dziedzinie drogownictwa, były dyrektor firmy PUDIZ.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
