Poniedziałkowej nocy w Niedźwiedziach spłonęły dwie stodoły. Do pożarów doszło niemal w tym samym czasie, w dwóch różnych gospodarstwach. Strażacy podejrzewają, że budynki mogły zostać podpalone.
Oba pożary w Niedźwiedziach wybuchły niemal jednocześnie. Zgłoszenia o palących się stodołach strażacy otrzymali w poniedziałek 6 maja po godzinie 1.00. W pierwszym przypadku w chwili przyjazdu ratowników, ogniem objęty był dach obiektu murowanego, w którym znajdowało się 250 balotów siana, owijarka do balotów oraz siewnik do nawozów. W budynku nie przebywały żadne zwierzęta gospodarskie. Pożar został ugaszony, ale stodoła oraz to, co znajdowało się wewnątrz, spłonęło doszczętnie. Straty oszacowano wstępnie na ok. 75 tys. zł.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W tym samym czasie pożar wybuchł w znajdującej się na terenie innego gospodarstwa stodole drewnianej. - Kiedy dotarliśmy na miejsce, była już w całości objęta ogniem – relacjonuje kpt. Łukasz Wróblewski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie. W płonącej stodole znajdowały się cztery rowery, motocykl, drewno opałowe oraz materiały budowlane. Pomimo działań gaśniczych, wszystko to uległo zniszczeniu. W tym przypadku straty, według wstępnych szacunków, sięgają ok. 100 tys. zł. W akcji gaszenia pożarów brały udział zastępy z JRG Szczytno, a także OSP Lipowiec, Gawrzyjałki, Płozy, Olszyny, Świętajno i Szymany. Strażacy podejrzewają, że przyczyną obu pożarów mogło być podpalenie.
(ew){/akeebasubs}
