Wójt Kudrzycki działał na szkodę interesu publicznego, sprzedając działkę w Łuce wiceprzewodniczącej rady Izabeli Dereckiej. Tak uważa radny Mieczysław Dzierlatka, który złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Transakcja uniemożliwiła planowaną już wcześniej budowę zatoki autobusowej.
Kilka tygodni temu pisaliśmy o perturbacjach związanych z przebudową drogi powiatowej w Łuce. Zatwierdzony kilka lat temu projekt budowlany przewidywał lokalizację dwóch zatok autobusowych. Tymczasem już w trakcie prac okazało się, że budowa jednej z nich jest niemożliwa do wykonania. To dlatego, że dwa miesiące wcześniej, we wrześniu, wójt Zbigniew Kudrzycki sprzedał grunt, na którym przewidziana była zatoka, wiceprzewodniczącej rady Izabeli Dereckiej.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wyjaśnieniom tym nie daje wiary radny Mieczysław Dzierlatka. W ostatnich dniach grudnia złożył do szczycieńskiej prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez wójta Kudrzyckiego i dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych Bogdana Nowaka.
Temu pierwszemu zarzuca, że wiedząc o planowanej budowie zatoki autobusowej, służącej bezpieczeństwu uczestników ruchu drogowego, podjął działania zmierzające do zbycia nieruchomości. - Działał na szkodę interesu publicznego, uniemożliwiając wykonanie zatoki oraz spowodował konieczność zmiany decyzji pozwolenia na budowę, a także naraził na dodatkowe, nieuzasadnione koszty związane z realizacją inwestycji - twierdzi radny. Sprawa, według niego, jest tym bardziej bulwersująca, że nabywcą działki została wiceprzewodnicząca Rady Gminy Izabela Derecka. Jak dodaje, doskonale wiedziała, że tam planowana jest lokalizacja zatoki autobusowej.
Podejrzenie popełnienia przestępstwa radny Dzierlatka skierował też wobec dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych w Szczytnie Bogdana Nowaka. Zarzuca mu niedopełnienie obowiązków, polegające na niewstrzymaniu prac budowalnych po uzyskaniu informacji, że grunt, na którym prowadzone są roboty nie jest już własnością gminy. - Ponadto w celu uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności podjął działania zmierzające do uzupełnienia braków w dokumentacji prowadzonej inwestycji.
O złożeniu zawiadomienia do prokuratury radny Dzierlatka poinformował podczas sesji Rady Gminy w ubiegłym tygodniu. - Jestem panu bardzo wdzięczna, bo wreszcie zostanę oczyszczona z zarzutów jakie pan stawia - komentowała jego słowa wiceprzewodnicząca Izabela Derecka. Z kolei wójt Kudrzycki zapewniał, że działał zgodnie z prawem. Wytykał jednocześnie Dzierlatce manipulowanie danymi zawartymi w urzędowej dokumentacji.
Także dyrektor Bogdan Nowak z dystansem podchodzi do zawiadomienia Dzierlatki.
- Wszystko zostało zrobione zgodnie z prawem. Zmiana właściciela gruntu została uznana przez projektanta za nieistotną, nie wstrzymującą aktulanego pozwolenia na budowę – tłumaczy dyrektor.
Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
