Część mieszkańców ul. Paderewskiego chce nadal oddawać bioodpady w workach, nawet jeśli przyszłoby im za to więcej płacić. Swój postulat zgłosili radnym podczas niedawnego spotkania.

Czy wrócą worki na bioodpady?
Niezadowoleni z powodu odejścia od worków na bioodpady są nie tylko mieszkańcy ul. Paderewskiego. Nowy system krytykował też m.in. Krzysztof Bartko z ul. Leśnej

Od sierpnia mieszkańcy Szczytna nie mogą już oddawać bioodpadów w workach, a tylko w specjalnych, przeznaczonych do tego pojemnikach, które muszą albo zakupić, albo wydzierżawić. Miasto tłumaczy to podwyżką wprowadzoną przez Remondis. Pozostanie przy dotychczasowym systemie oznaczałoby wzrost kosztów gospodarowania odpadami o ok. 40 tys. zł miesięcznie. Odejście od worków, o czym już kilkakrotnie pisaliśmy, nie wszystkim się podoba. Właściciele domków jednorodzinnych, zwłaszcza ci posiadający duże działki, protestowali, argumentując, że dotychczasowy system oddawania bioodpadów był bardziej praktyczny, wygodniejszy i higieniczny.

Okazuje się, że niezadowolenie wcale nie minęło, o czym świadczy niedawne spotkanie mieszkańców ul. Paderewskiego z radnymi. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Część osób wyrażała chęć pozostania przy workach, nawet za wyższą opłatą – mówi wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Paweł Malec, który podczas sierpniowej sesji wystosował do burmistrza interpelację w tej sprawie, pytając, czy jest możliwość spełnienia tego postulatu. Wtórował mu także obecny na spotkaniu z mieszkańcami radny Zbigniew Orzoł. - Powinniśmy dać ludziom możliwość wyboru – przekonuje.

Na razie nie wiadomo, jak do zgłoszonego postulatu odniosą się władze miasta. Na odpowiedź na interpelację Pawła Malca burmistrz Mańkowski ma jeszcze tydzień.

(ew){/akeebasubs}