Podczas ostatniej sesji radni dokonali zmian w tegorocznym budżecie gminy. Nie posłuchali przy tym ostrzeżeń radnego Dzierlatki, że w reakcji wyborcy postawią na nich krzyżyk.

Czy wyborcy postawią na nich krzyżyk?
Radny Mieczysław Dzierlatka uważa, że modernizacja budynku Urzędu Gminy nie jest konieczna

Podczas przyjmowania zmian w wydatkach gminy jedyne kontrowersje wzbudziła propozycja wójta dotycząca zwiększenia środków na modernizację energetyczną budynków przedszkola i Urzędu Gminy. Chodzi o kwotę 305 tys. zł. Łącznie udział gminy w realizacji tej inwestycji, mającej 60-procentowe dofinansowanie unijne, wyniósłby 900 tys. zł. - Musimy zwiększyć przewidziane środki, bo ceny na przetargach poszły mocno w górę – tłumaczył wójt Zbigniew Kudrzycki.

Zdaniem radnego Mieczysława Dzierlatki, remont budynku Urzędu Gminy nie jest konieczny.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Inwestowanie w niego na taką skalę to marnotrawienie publicznych pieniędzy. - Jest jeszcze w dobrym stanie – przekonywał. Radził przy tym radnym, aby przed podniesieniem ręki w czasie głosowania uchwały mocno się zastanowili. - Żeby później, podczas wyborów, mieszkańcy nie postawili przysłowiowego krzyżyka gdzie indziej niż przy nazwisku – ostrzegał swoje koleżanki i kolegów z rady Mieczysław Dzierlatka. Ci ostrzeżeń nie posłuchali i podnieśli ręce. Radny Dzierlatka wstrzymał się od głosu.

W korekcie budżetu przewidziano też pomoc finansową w wysokości 487 tys. zł dla powiatu na kontynuację przebudowy 2-kilometrowego odcinka drogi z Łuki do granicy gminy, połączoną z przebudową mostu. Samorząd przekaże dodatkowe środki m.in. na budowę chodnika w Orzeszkach (60 tys. zł), wykonanie elewacji budynku ośrodka zdrowia w Rozogach (42 tys. zł) i budowę otwartej strefy aktywności w Rozogach (30 tys. zł).

Z tegorocznego budżetu zdjęto natomiast 471 tys. zł, które planowane były na budowę wodociągu i kanalizacji na ulicy Łąkowej w Rozogach. - W tym przypadku ceny po przetargach wychodzą dwu-, a nawet trzykrotnie wyższe od kosztorysów – argumentował wójt Kudrzycki.

(o){/akeebasubs}