Piętnaście par z gminy Szczytno świętuje w tym roku 50. rocznicę zawarcia związku małżeńskiego. Z tej okazji wójt Sławomir Wojciechowski zaprosił jubilatów w sobotę 2 października do świetlicy wiejskiej w Rudce, aby uhonorować ich Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie przyznanymi przez Prezydenta RP. Niestety – nie wszyscy, ze względu na stan zdrowia, mogli przybyć. Nieobecnych reprezentowali przedstawiciele rodzin.

Dają dobry przykład kolejnym pokoleniom
Jubilaci zostali uhonorowani przyznanymi przez Prezydenta RP Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie

Przybyłych gości przywitały władze gminy Szczytno, które reprezentowali: wójt Sławomir Wojciechowski, wicewójt Ewa Zawrotna, skarbnik Jolanta Godlewska i przewodniczący Rady Gminy Zbigniew Woźniak.

- 50 lat to długi czas, w którym oprócz radości gościł też i smutek, ale zawsze byliście razem i dotrwaliście do tak pięknej rocznicy, czego Państwu serdecznie gratuluję. Życzę Wam doczekania kolejnych jubileuszy w zdrowiu, bo ono jest w naszym życiu największą wartością – mówił do przybyłych gości wójt Sławomir Wojciechowski. Do życzeń wójta w imieniu Rady Gminy przyłączył się jej przewodniczący Zbigniew Woźniak. Wicewójt Ewa Zawrotna zadedykowała natomiast jubilatom fragment utworu świętego Jana Pawła II „Medytacje nad Księgą Rodzaju” pochodzącego z tomiku „Tryptyk Rzymski”. Później odczytała list gratulacyjny od Wojewody Wamińsko-Mazurskiego Artura Chojeckiego.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Przybyłych gości przywitały władze gminy Szczytno: wójt Sławomir Wojciechowski, wicewójt Ewa Zawrotna, przewodniczący Rady Gminy Zbigniew Woźniak i skarbnik Jolanta Godlewska

Z pewnością droga przez labirynt wspólnego życia nie zawsze była łatwa. Wśród chwil niczym nie zmąconego szczęścia zdarzały się też momenty, w których wspólnie ramię w ramię musieliście pokonywać różne trudności. Jak widać udało się Państwu przebyć tę wspólną drogę, aby pokazać wszystkim jak wielkie wyzwanie, jak wielką odpowiedzialność wzięliście przez kilkudziesięciolecia na swoje barki. Serdecznie gratuluję państwu, że wytrwaliście ze sobą w dobrych i złych chwilach, dając przykład kolejnym pokoleniom młodych ludzi, którzy dzięki wam z wiarą wstępują w związki małżeńskie - napisał wojewoda.

Zgodnie z przyjętą tradycją, jubilaci odnowili przysięgę małżeńską. Podziękowali sobie za miłość, opiekę i przywiązanie oraz przyrzekli, że uczynią wszystko, aby ich małżeństwo trwało w zdrowiu, zgodzie i szczęściu. Następnie wójt Sławomir Wojciechowski w imieniu Prezydenta RP wręczył każdemu z dostojnych gości „Medal Za Długoletnie Pożycie Małżeńskie” z listem gratulacyjnym. Wicewójt Ewa Zawrotna dołączyła do tego drobny upominek od gminy, a przewodniczący Rady Gminy Zbigniew Woźniak – wręczył wszystkim paniom róże. Część oficjalną zakończył wzniesiony przez wójta toast oraz gromko odśpiewane przez przedstawicieli władz gminy „Sto lat”. Później przyszła pora na poczęstunek i rozmowy w miłym gronie jubilatów.

SPOKOJNIE I NA LUZIE

Państwo Teresa i Józef Jeznachowie poznali się na zabawie tanecznej w Miętkich. - W tamtych czasach były one organizowane co dwa tygodnie w świetlicach strażackich. Ludzie zjeżdżali się z różnych stron i bawili. Dzięki temu poznałem swoją przyszłą małżonkę, pochodzącą z Leman – wspomina pan Józef. Półtora roku później zawarli związek małżeński i zamieszkali u niego w Marksewie. On do 1979 roku pracował w Rejonie Dróg, ona – zajmowała się domem. Później razem prowadzili gospodarstwo rolne. Dochowali się czterech córek, sześciorga wnucząt i sześciorga prawnucząt.

- Żyć bez niepotrzebnych nerwów i zgrzytów – to recepta pana Józefa na długoletnie zgodne życie.

- Przede wszystkim szacunek dla drugiej osoby i wybaczenie jeden drugiemu – dodaje pani Teresa.

Jak oceniają to, że dziś coraz więcej małżeństw rozstaje się i to już zaledwie po kilku latach.

– Za mało ze sobą rozmawiają, nie rozumieją się i nie potrafią sobie wybaczyć. Wystarczy mały zgrzyt i już rozwód. Ludzie, którzy wszystkiego dorabiają się sami, potrafią wzajemnie się rozumieć i wybaczać sobie. Jak dostają wszystko od rodziców na tacy, to nie potrafią tego docenić – mówią jubilaci.

W wolnych chwilach pani Teresa czyta książki, rozwiązuje krzyżówki i na ile zdrowie pozwala zajmuje się prawnukami. Pan Józef ogląda telewizję, czyta gazety i spotyka się ze znajomymi. - Gospodarstwo mamy już zlikwidowane. Żyjemy sobie teraz spokojnie i na luzie. Oby tylko zdrowie było – dodaje.

 

ODZNACZENI JUBILACI

Krystyna i Tadeusz Samslowie
Krystyna i Antoni Dumańscy
Barbara i Jerzy Ciomborowie
Teresa i Józef Jeznachowie
Maria i Wincenty Abramczykowie
Irena i Władysław Rydelinowie
Alina i Tadeusz Mackiewiczowie
Irena i Józef Gutowie
Krystyna i Bogdan Rybiccy
Danuta i Ryszard Kaczmarczykowie
Stefania i Izydor Drężkowie

 

W uroczystości nie mogli uczestniczyć Państwo: Teresa i Henryk Kornowscy, Jadwiga i Jerzy Kryszkiewiczowie, Danuta i Kazimierz Rasieńscy W ich imieniu medale odebrali przedstawiciele rodziny.{/akeebasubs}