Plac targowy w Jedwabnie jest targowym właściwie już tylko z nazwy. Od pewnego czasu zmienił się w parking, na którym swoje auta stawiają pracownicy pobliskich instytucji – GOK-u, GOPS-u, spółki komunalnej i biblioteki. To sprawia, że dla sprzedawców nie ma tu już miejsca, dlatego zwrócili się do władz gminy o interwencję w tej sprawie.

Dajcie nam handlować na naszym placu
W weekendy z wjazdem na plac targowy w Jedwabnie nie ma problemów, za to w dni powszednie pęka on w szwach od parkujących tu samochodów

ZABIERAJĄ MIEJSCE SPRZEDAWCOM

Za budynkiem Gminnego Ośrodka Kultury w Jedwabnie znajduje się plac targowy, na którym od lat swoje towary sprzedają sprzedawcy z terenu gminy i nie tylko. Od pewnego czasu mają oni poważny problem, by znaleźć tu miejsca na stoiska. Plac zamienił się w parking, na którym auta zostawiają pracownicy pobliskich instytucji – GOK-u, GOPS-u, spółki komunalnej i Gminnej Biblioteki Publicznej. Co prawda wcześniej istniało tu kilka miejsc parkingowych, ale obecnie teren ten jest wykorzystywany jako miejsce postojowe na masową skalę.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Najgorzej zrobiło się po tym, jak znajdujący się naprzeciwko GOK-u sklep GS-u został sprzedany. Wcześniej obok niego były miejsca parkingowe, ale teraz ludzie już nie stawiają tam swoich samochodów – mówi była radna Kamila Szczepańska, która korzysta z placu targowego jako sprzedawca. Dodaje, że kłopot z wjazdem handlujący mają nie tylko w dzień targowy, jakim jest czwartek, ale właściwie codziennie. - W sezonie letnim to już zupełna katastrofa – dzieli się swoimi spostrzeżeniami pani Kamila. Wtedy samochody zostawiają tu licznie wypoczywający na terenie gminy letnicy, którzy do Jedwabna przyjeżdżają choćby na zakupy. Pani Kamila mówi, że niedawno, nie mogąc wjechać na plac, była zmuszona stanąć z towarem na samym wjeździe. Podobnie robią też inni sprzedawcy.

NIE MA GDZIE PARKOWAĆ

Nasza rozmówczyni kilkakrotnie interweniowała w tej sprawie u przewodniczącej Rady Gminy Elżbiety Brzóski, która przyznaje, że takich sygnałów dociera do niej więcej. - Na najbliższej komisji rady będziemy na ten temat rozmawiać, aby ludzie mogli na placu bez przeszkód prowadzić sprzedaż – zapowiada szefowa rady. Przyznaje, że problem braku miejsc parkingowych dotyczy całego centrum Jedwabna. Dlatego nie widzi możliwości, aby na placu targowym wprowadzić całkowity zakaz parkowania. - W centrum Jedwabna są tylko pojedyncze miejsca, np. przed restauracją. Tam jednak zmieszczą się cztery, może pięć aut – mówi Elżbieta Brzóska. Potwierdza, że kiedy funkcjonował GS, to przy należących do niego sklepach parkingów było więcej.

WÓJT ZAPOWIADA INTERWENCJĘ

Problem jest dobrze znany wójtowi Sławomirowi Ambroziakowi. - Docierają do mnie skargi zarówno ustne, jak i telefoniczne, które są zasadne – potwierdza. Dodaje, że niektórzy sprzedawcy grożą nawet zaprzestaniem uiszczania opłaty targowej. Włodarz zapowiada, że jeszcze w tym tygodniu na placu zostaną wymalowane wyraźne miejsca parkingowe. Ponadto właściciele pojazdów będą mieli ograniczony do jednej godziny czas ich pozostawiania na tym terenie. Nie do końca zgadza się z przewodniczącą rady, że w centrum Jedwabna brakuje miejsc parkingowych. Przypomina, że takie istnieją na ul. Odrodzenia naprzeciwko kościoła, a także na wspomnianym przez Elżbietę Brzóskę terenie należącym do GDDKiA przy restauracji. Nie widzi też przeszkód, aby nadal stawiać auta na terenie obok sprzedanego sklepu GS naprzeciwko GOK-u. - Póki co nowy właściciel tej nieruchomości, nie zakazuje tam parkowania, gdyż jest tam paczkomat, z którego korzystają mieszkańcy. Są tam puste miejsca, ale wszyscy wolą parkować na placu targowym – zauważa.

PROBLEM, NAD KTÓRYM TRZEBA SIĘ POCHYLIĆ

Czy proponowane przez wójta rozwiązanie satysfakcjonuje sprzedawców? - Mam nadzieję, że się sprawdzi pod warunkiem, że ktoś będzie tego pilnował – odpowiada Kamila Szczepańska. Z kolei przewodnicząca Brzóska ze zrozumieniem podchodzi także do osób, które zastawiają plac targowy. - Ludzie, którzy pracują w pobliskich instytucjach też gdzieś muszą zostawiać samochody. Na pewno jest to problem, nad którym musimy się pochylić – podsumowuje.

(ew){/akeebasubs}