Szczytno powinno zaoferować pomoc rodzinom afgańskim, których członkowie współpracowali z Wojskiem Polskim, a w obawie o swoje i najbliższych życie musieli teraz szukać schronienia w naszym kraju – z postulatem takim do władz miasta wystąpił radny Paweł Krassowski.
Ostatnie wydarzenia w Afganistanie, które doprowadziły do przejęcia władzy przez talibów zmusiły do opuszczenia tego kraju rodzin Afgańczyków, którzy współpracowali ze stacjonującym tam Wojskiem Polskim. Dzisiaj ich zdrowie i życie jest zagrożone, ponieważ przez ostatnie 20 lat nieśli pomoc i wsparcie naszym żołnierzom, również z naszego miasta, narażając siebie i swoje rodziny na ataki ze strony islamskich fundamentalistów. Dzisiaj to oni muszą uciekać przed terrorem z własnego kraju. Szczególnie dramatyczna jest sytuacja chrześcijan, których wzięto na celownik jako pierwszych. Uważam, że naszym moralnym obowiązkiem jest dbać o swoich sprzymierzeńców i odwdzięczyć się za ich pomoc – napisał radny w adresowanej do burmistrza Mańkowskiego interpelacji.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Burmistrz na interpelację radnego jeszcze nie odpowiedział. Co na to pozostali radni? Rafał Kiersikowski, szef klubu „Wszystko dla Szczytna – PSL” przypomina, że w już w latach ubiegłych Szczytno dawało schronienie przesiedleńcom z polskimi korzeniami. Także i w przypadku przyjęcia rodziny z Afganistanu jest „za”. Zaraz jednak dodaje, że powinna być dokładnie sprawdzona przez polskie służby i szanować chrześcijańskie wartości. Robert Siudak z klubu „Razem dla Mieszkańców” mówi, że jest za okazywaniem miłosierdzia ludziom, którzy cierpią. Zaakceptowałby inicjatywę radnego Krassowskiego, gdyby miała dojść do skutku. Zastrzega jednak, że jest przeciwny otwieraniu się na masowe przyjmowanie uchodźców z krajów muzułmańskich.
(o){/akeebasubs}
