Krzysztof Mańkowski jest pierwszym włodarzem w powiecie szczycieńskim, który nie otrzymał wotum zaufania od rady. Podczas poprzedzającej głosowanie w tej sprawie debaty, usłyszał wiele słów krytyki. Nie pomogło mu nawet to, że w minionym roku miasto osiągnęło bardzo duży, bo 18% wskaźnik zrealizowanych inwestycji. Zdaniem oponentów Mańkowskiego to zasługa jego poprzedniczki, która zainicjowała większość kontynuowanych przez niego zadań.
TAKIEGO SUKCESU JESZCZE NIE BYŁO
W miniony poniedziałek odbyła się sesja Rady Miejskiej, w porządku której znalazła się debata nad „Raportem o stanie miasta” oraz głosowanie w sprawie udzielenia burmistrzowi wotum zaufania i absolutorium. Ubiegłoroczne dokonania samorządu miejskiego zaprezentował burmistrz Krzysztof Mańkowski. Podkreślał, że mimo trudności spowodowanych pandemią, na zadania inwestycyjne wydano 23,5 mln zł, co stanowi 18% wszystkich wydatków. - W historii naszego miasta takiego sukcesu nie było – nie krył satysfakcji włodarz. Na liście największych ubiegłorocznych inwestycji znalazły się: rewitalizacja ruin zamku krzyżackiego (ponad 6 mln zł), remonty dziewięciu ulic (prawie 5 mln zł), termomodernizacja SP nr 6 i MP nr 3 (ponad 10 mln zł) oraz zadanie dotyczące zrównoważonego transportu miejskiego (blisko 1 mln zł). W sumie w zestawieniu wykonanych inwestycji znalazło się 20 pozycji.
ZASŁUGI POPRZEDNICZKI
Prezentacja dokonana przez włodarza nie wywołała jednak entuzjazmu wśród większości radnych.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
JAK KAPITAN JACHTU
W pochwałach włodarza prześcigali się za to radni Agnieszka Kosakowska i Robert Siudak. - Nasze miasto wreszcie ruszyło do przodu – nie kryła zachwytu ta pierwsza, przytaczając dane o poziomie inwestycji w latach ubiegłych. Do tej pory najwyższy ich wskaźnik, wynoszący 12%, udało się zrealizować w 2018 r. Radna wskazywała też na wzrost nakładów przeznaczonych na remonty dróg. Chwaliła inicjatywy kulturalne i sportowe oraz pracę wydziału promocji. - Życzyłabym każdemu miastu takiego wydziału i takiej aktywności – rozpływała się w komplementowaniu podległych burmistrzowi urzędników radna. Przy okazji „wbiła szpilę” swoim koleżankom i kolegom, którzy nie zgodzili się na wzięcie kredytu w proponowanej przez włodarza wysokości. - Gdyby nie zarzucenie kotwicy, które stosujemy w bieżącym roku, ten jacht z banerem „Szczytno” mógłby płynąć na pełnych żaglach do przodu przy obecnym kapitanie – sięgała do marynistycznych porównań Kosakowska. Natomiast radny Siudak zarzucał oponentom Mańkowskiego, że nie podoba im się każdy burmistrz spoza ich układu politycznego. - Powinien być pan dumny z tego, co pan zrobił i do czego pan dąży – zwracał się do burmistrza radny.
Mańkowski odniósł się do stawianych mu zarzutów dotyczących tego, że większość zrealizowanych w minionym roku inwestycji to zasługa jego poprzedniczki. - Ja traktuję samorząd jako sztafetę i nie uzurpuję sobie prawa do zasług – mówił. Przy okazji zdradził, że pierwszą osobą, do której zadzwonił po zakończeniu rewitalizacji ruin, była Danuta Górską, którą zaprosił na uroczyste otwarcie inwestycji.
ZABRAKŁO WRAŻLIWOŚCI SPOŁECZNEJ
Tuż przed głosowaniem nad wotum zaufania, raz jeszcze wystąpiła radna Moczydłowska. Uzasadniając sprzeciw swojego klubu, przypomniała Mańkowskiemu jego obietnice wyborcze, kiedy to deklarował się jako człowiek o wrażliwości społecznej. - Dlaczego zabrakło tej wrażliwości w obronie pracowników TBS? Nie miał jej pan także, gdy zwalniał długoletniego pracownika lub zaniepokojeni brakiem miejsc w żłobku rodzice zwrócili się do pana – mówiła radna.
NIE DOSTAŁ WOTUM, ALE ABSOLUTORIUM – TAK
Wyniki głosowania okazały się dla burmistrza niepomyślne. Jest on pierwszym włodarzem w powiecie szczycieńskim, który nie otrzymał od rady wotum zaufania. Za jego udzieleniem było 8 radnych, 7 opowiedziało się przeciw, a 2 się wstrzymało. To oznacza, że do uzyskania wotum zabrakło bezwzględnej większości ustawowego składu rady. - Chcieliśmy wyrazić swój sprzeciw wobec sposobu, w jaki burmistrz Mańkowski sprawuje ten urząd – mówili w kuluarach radni klubu „Wszystko dla Szczytna i PSL”, dodając, że była to żółta kartka pokazana przez nich włodarzowi. Na razie nieudzielenie wotum zaufania nie skutkuje żadnymi poważnymi konsekwencjami. Jeśli jednak za rok sytuacja by się powtórzyła, rada może podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania burmistrza.
Radni udzielili za to włodarzowi absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu, przy 15 głosach „za” i 2 wstrzymujących.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
