Rozmowa z nową przewodniczącą Rady Gminy Dźwierzuty Joanną Kobylińską
- Po raz pierwszy zasiądzie Pani w składzie Rady Gminy Dźwierzuty i to od razu w roli jej przewodniczącej. Co skłoniło Panią, by stanąć w wyborcze szranki?
- Chociaż radną zostałam po raz pierwszy, to mam już duże, bo kilkunastoletnie doświadczenie w pracy w samorządzie. Jestem inspektorem w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie. Poza tym działam społecznie, m. in. w Ochotniczej Straży Pożarnej, a do tego jeszcze od urodzenia mieszkam w Dźwierzutach. Stąd wziął się pomysł, by startować do Rady Gminy.
- W walce o mandat radnej, pokonała Pana w bezpośrednim starciu nie byle kogo, bo dotychczasowego przewodniczącego rady Arkadiusza Noska. On też jest strażakiem ochotnikiem, ale to mu nie pomogło.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Nie chcę wnikać w serca wyborców, którzy o tym zadecydowali. Generalnie jestem osobą upartą, dążącą do celu i myślę, że te cechy charakteru sprawiły, że jestem tu gdzie jestem.
- Czy pan Nosek pogratulował Pani sukcesu?
- Tak, uczynił to osobiście.
- Nowy wójt nie ma doświadczenia w pracy w samorządzie. Pani też debiutuje jako radna. Czy dacie radę pokierować pracą urzędu i rady gminy?
- Od lat zajmuję się bezpieczeństwem szeroko pojętym. Nie tylko strażą pożarną, ale też i higieną pracy. To mój taki konik i moje zamiłowanie. Pracowałam na wielu stanowiskach. Na pewno to przełoży się pozytywnie na pełnioną przeze mnie funkcję w Radzie Gminy.
- A nowy wójt poradzi sobie?
- Jestem pewna, że tak. Tego można się nauczyć.
- Jakie są jego główne atuty?
- Jest stanowczy i odważny. A do tego jest osobą, która na pewno będzie łagodziła obyczaje.
- Czym odchodząca władza sobie zasłużyła, że musiała zaznać goryczy porażki?
- Nie chcę się w tej kwestii wypowiadać. Pozostawię to bez komentarza.
Rozmawiał
Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
