W minionym roku na mocy decyzji burmistrz miasta udzielono ulg 48 podatnikom. Tradycyjnie już na czele listy objętych nimi podmiotów jest szczycieński szpital, któremu z przyczyn ekonomicznych umorzono ponad 170 tys. złotych. Pewnym zaskoczeniem może być za to odroczenie zapłaty 141 tys. zł firmie „Novum”.
SZPITAL I „NOVUM” NA CZELE
Kondycja finansowa wielu szczycieńskich firm oraz osób fizycznych nie jest najlepsza. Takie wnioski można wyciągnąć, analizując dane dotyczące udzielonych przez burmistrz w 2015 r. ulg podatkowych. O ile rok wcześniej łączna kwota umorzonych należności wyniosła 190 tys. zł, a odroczonych – 21 tys. zł, to w roku ubiegłym sytuacja się zmieniła. Umorzenia przekroczyły 240 tys. zł, a odroczenia – 157 tys. złotych. Na czele listy podmiotów objętych ulgą tradycyjnie już jest szpital powiatowy. W zeszłym roku burmistrz umorzyła mu 170,5 tys. zł podatku, argumentując swoją decyzję względami ekonomicznymi. Pewnym zaskoczeniem może być natomiast następny w kolejności podmiot – firma „Novum” Sławomira Chmielińskiego. Miasto odroczyło jej termin spłaty 141,6 tys. złotych.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
INDYWIDUALNE PODEJŚCIE
Na łaskawość burmistrz w zeszłym roku mógł liczyć też inny lokalny biznesmen, który kilka lat temu uzyskał dofinansowanie unijne. Chodzi o prowadzącego firmę motoryzacyjną Andrzeja Dąbrowskiego. Miasto umorzyło mu ponad 25 tys. zł daniny, argumentując to względami ekonomicznymi. Jeszcze w 2014 r. ta sama kwota była jedynie odroczona. Wśród objętych ulgą nie ma za to prowadzącego zakład pogrzebowy ks. dziekana Edwarda Molitorysa. Rok temu znalazł się on na liście, bo z przyczyn ekonomicznych miasto odroczyło mu spłatę 2,7 tys. złotych. Najwyraźniej interes duchownego zaczął jednak lepiej prosperować.
W ponad 20 przypadkach burmistrz rozłożyła spłatę należności na raty. Na ogół nie są to wysokie kwoty – od ponad 500 do niespełna 6 tys. złotych. Te ulgi obejmują często osoby, które z przyczyn losowych lub z racji wieku nie są w stanie regulować swoich należności wobec miasta. Danuta Górska zapewnia, że każdy wniosek o udzielenie ulgi jest dogłębnie analizowany. – Podchodzimy do tego indywidualnie, badamy też dokumenty z Urzędu Skarbowego – mówi burmistrz. Według niej w wielu sytuacjach lepiej przedsiębiorcy borykającemu się z trudną sytuacją ekonomiczną udzielić ulgi, niż gdyby miał on zamknąć działalność. Niejednokrotnie bowiem bywa tak, że po pewnym czasie firma staje na nogi i nie ma już groźby upadłości.
PIERWSZE PÓŁROCZE
Znane są wysokości ulg przyznanych w I półroczu bieżącego roku. Wydano 27 decyzji w sprawach indywidualnych w formie umorzenia podatku od nieruchomości na kwotę blisko 9 tys. złotych. Z kolei w sprawie odroczenia płatności osobom prawnym wydano trzy decyzje na ponad 261 tys. zł oraz dwie osobom fizycznym na ponad 75 tys. złotych.
Trudna sytuacja firm transportowych związana m.in. z kłopotami z wjazdem do Rosji, spowodowała, że ich właściciele występują do burmistrz o ulgi. W I półroczu tego roku umorzono już 16,4 tys. zł podatku od środków transportowych, a rozłożono na raty – 14,3 tys. złotych.
Nie wszyscy mieszkańcy są w stanie dokonywać opłat za śmieci. Do połowy roku z tego tytułu umorzono 1,6 tys. zł, a odroczono – 3,1 tys. złotych. Od lat problemem dla Zakładu Gospodarki Komunalnej są lokatorzy niepłacący czynszów. Niektórzy z nich, powołując się na złą kondycję finansową, występują do burmistrz o udzielenie ulg. Do tej pory umorzyła ona należności z tego tytułu na kwotę 3,7 tys. zł, a odroczyła spłaty i rozłożyła na raty - 86,5 tys. złotych.
Miejscy urzędnicy przyznają, że podań o udzielenie ulg jest coraz więcej. – Są osoby, których nawet nie stać na leki – mówi Ewa Wesołowska z wydziału finansowego.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
