Droga Redakcjo!

Z przykrością czytam niechlubne recenzje o szczytnowskiej policji, ponieważ kiedyś w niej służyłem. Otóż pamiętam jak w latach 90. „nowa” władza w policji olsztyńskiej zaczęła preferować policję bez posterunków. Odchodząc ze służby w Szczytnie przestrzegałem o zgubnej polityce likwidacji posterunków gminnych. Argumentowałem to następująco:

 1. Urywa się naturalną więź służbową kierownictwa powiatówki z terenem. Brak wiedzy o sytuacji w gminach, to złe planowanie zadań dla służb, niereagowanie na podstawowe potrzeby gminnej społeczności w zakresie bezpieczeństwa a głównie arogancję przełożonych a potem policjantów, którzy tak naprawdę nie są w ogóle odpowiedzialni za stan bezpieczeństwa w poszczególnych gminach.

2. Nadzór nad policjantami pracującymi w terenie gmin jest bardzo słaby. Przełożonym nie chce się jeździć po terenie, by kontrolować i oceniać poszczególnych policjantów albo też nie mają na to czasu.

3. Zanika potrzeba oceny stanu bezpieczeństwa poszczególnych gmin i ocena pracy policji poprzez to kryterium. No bo przecież teraz za wszystkie gminy odpowiada osobiście komendant powiatowy - przedtem rozliczał za stan bezpieczeństwa komendantów posterunków.

4. Wydłużyła się „droga” od obywatela do policji.Przedtem można było w miarę szybko zgłosić swoją sprawę na posterunku i tam być przesłuchanym. Dzisiaj to już jest cała wyprawa do powiatu!

Przypominam sobie okresowe narady z załogami posterunków na temat stanu bezpieczeństwa, jak też ich sygnały o problemach w służbie. Każda narada roczna w gminie odbywała się z udziałem prokuratorów rejonowych, naczelników gmin itd. Narady kończyły się konkretnymi przedsięwzięciami ze strony kierownictwa powiatu.

Dzisiaj widzę „krajobraz po bitwie”. Teren gmin jest po prostu pozostawiony sam sobie.

Uważam, że komendant powiatowy powinien wyciągnąć jak najszybciej wnioski z tych niechlubnych opinii, bo jak widać policja z dnia na dzień traci zaufanie społeczne-podstawowy czynnik wsparcia w walce z przestępczością.

Na tę chwilę radziłbym mu utworzyć Komisariat Miejski i Gminny Policji tak, by ustalić przełożonych odpowiedzialnych za poszczególne obszary działania, a przy tym zwiększyć nadzór i ocenę poszczególnych służb. W przyszłości powrócić do posterunków – może już na nieco innych zasadach.

Nieśmiało wspomnę też Panu Komendantowi o zbliżającym się sezonie letnim, a więc wzmożonym ruchu turystycznym w najbardziej atrakcyjnych gminach powiatu (Jedwabno, Świętajno, Pasym i gm. Szczytno). Tam notowaliśmy spektakularne zabójstwa-do dziś nie wykryte (zabójstwo młodej turystki w gminie Jedwabno, zabójstwo właścicielki domku letniskowego w Połomie gm. Świętajno itd.).{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Jest to też okres najazdu na atrakcyjne turystycznie i krajobrazowo miejsca nad jeziorami znajdujące się w granicach Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Niestety moja opinia na temat ochrony przyrody przez służby do tego powołane jak Policja, Straż Leśna, Straż Parku jest, delikatnie mówiąc, negatywna. Rozumiem, że wzmożona służba patrolowa wymaga dodatkowych nakładów pieniężnych, ale przecież ochrona przyrody w prawem strzeżonych parkach krajobrazowych jest po prostu celem wpisanym w podstawowe zadania policji i na to muszą być zaplanowane siły i środki z budżetu przynajmniej województwa i o to powinien zadbać właśnie komendant powiatowy u swojej „góry” a nie w biednych gminach. Mając to na uwadze w ramach Koalicji Stowarzyszeń Na Rzecz Ochrony Mazurskiego Parku Krajobrazowego wystąpię do Marszałka Województwa o dofinansowanie tych gmin, gdzie policja winna poważnie włączyć się w ochronę środowiska.

Na zakończenie apeluję do Pana komendanta o potraktowanie moich uwag jako koleżeńskiej przysługi tego, który na tematyce zwalczania przestępczości kryminalnej zjadł zęby.

Z poważaniem

podinsp.w stanie sp.

Władyslaw Kargol

były z-ca szefa RUSW w Szczytnie ds. MO{/akeebasubs}