Pod względem oznakowania nasze miasto nie wygląda źle na tle innych miejscowości, nie brakuje jednak i u nas nieprawidłowego oznakowania.

Dlaczego kierowcy nie stosują się do znaków?

Złe oznakowanie może prowadzić do dwuznacznych sytuacji a także do pewnej znieczulicy wśród kierowców, ignorancji i wybiórczego stosowania znaków. Pamiętamy wszak niedawną sprawę w Nowym Gizewie, gdzie kontrowersje budziło nieprawidłowe oznakowanie obszaru zabudowanego. W tej chwili po ustawieniu odpowiednich znaków D 42, sytuacja stała się jasna i przejrzysta. Dziś zajmiemy się nieprawidłowym, moim zdaniem, oznakowaniem skrzyżowania ulic Tetmajera, Solidarności i Poznańskiej. Chodzi o znak F10, który ustawiony jest przed skrzyżowaniem ulic Poznańskiej i Solidarności.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Znak jasno określa, że skrzyżowanie mogę przejechać w dwóch wariantach: z lewego pasa, który zajmę w lewo i z prawego pasa prosto. Według nowego taryfikatora mandatów obowiązującego od 2013 roku, za niezastosowanie się do znaku F 10 grozi mandat karny w wysokości 250 zł i 5 pkt karnych, a skręt w ulicę Solidarności nie jest niczym innym jak niezastosowaniem się do znaku F 10.

Prawidłowym oznakowaniem jest natomiast znak F 10 ustawiony przed skrzyżowaniem ul. Polskiej z Wileńską i taki sam powinien być ustawiony w wyżej omawianej sytuacji.

Jedynym usprawiedliwieniem dla ustawienia pierwszego omawianego znaku może być to, że zarządca drogi odniósł ten znak do ulicy Bydgoskiej, tj. łącznika ul. Poznańskiej i Solidarności, choć wydaje się to mało prawdopodobne. Druga opcja to chwilowy brak odpowiednich znaków w magazynie.

Nieprawdopodobne jest raczej, aby zarządca drogi chciał tym znakiem świadomie zabronić skrętu w prawo.

Krzysztof Baran

kierownik OSK

{/akeebasubs}