W poprzednim artykule pisałem na temat przyczyn powstawania cukrzycy t. 1. Wyjaśniałem, że jest to choroba, w której, na skutek procesu autoimmunologicznego, dochodzi do uszkodzenia komórek trzustki produkujących insulinę. Jej brak w organizmie jest przyczyną wysokiego poziomu cukru we krwi i oznacza konieczność przyjmowania insuliny w zastrzykach do końca życia.
O wiele większym jednak problemem jest cukrzyca typu 2. Stanowi ona 90% wszystkich przypadków cukrzycy, a liczba zachorowań dramatycznie rośnie powodując, że dzisiaj mówi się o stanie epidemii. W podręczniku medycznym „Interna Szczeklika” na stronie 1356. czytamy, że za gwałtowny wzrost zachorowań na cukrzycę t. 2. odpowiadają dwa główne czynniki: otyłość i mała aktywność fizyczna. Tak naprawdę najważniejsze co powinniśmy robić, aby uniknąć cukrzycy t. 2. to dbać o prawidłową wagę ciała oraz wykonywać ćwiczenia fizyczne. Naukowcy jednak odkryli wiele szczegółów, które wyjaśniają dlaczego nadmiar jedzenia oraz mała aktywność doprowadzają do cukrzycy. Dzisiaj chciałbym o tym opowiedzieć. Jak już wiemy, cukrzyca jest chorobą, w której jest za dużo cukru we krwi. W przypadku cukrzycy t. 1. powodem jest brak insuliny. A co się dzieje w przypadku cukrzycy t. 2? Czy też brakuje insuliny?{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Zbliża się zima, temperatury są coraz niższe, więc osoby, które ogrzewają domy, muszą zrobić zapas drewna lub węgla. Czy to problem, gdy węgla mamy za dużo? Znamy powiedzenie, że od przybytku głowa nie boli. Ale wyobraźmy sobie sytuację, gdy kierowca ze składu opałowego zamiast zamówionych 3 ton przywiózł 10. A następnego dnia jeszcze 3 tony, i kolejnego również. Wysypał węgiel na podjazd do garażu, a potem do przedpokoju i kuchni. Byłby poważny problem. Oczywiście kierowca nie zrobi tego bez naszej zgody. Ale wyobraźmy sobie sytuację, gdy każdego dnia pod naszą bramę podjeżdża kierowca i dzwoni domofonem, że ma węgiel. Na początku dziękowalibyśmy mu informując, że węgla nie potrzebujemy. Ale co byśmy zrobili, gdyby kierowca uparcie naciskał przycisk dzwonka informując raz po raz, że ma węgiel? Gdy zadałem to pytanie jednemu ze swoich pacjentów, odpowiedział, że „wyszedłby i dałby mu w mordę”. Mniej nerwowe osoby w takiej sytuacji zapewne wyłączyłby dzwonek, aby nie słyszeć ciągłego brzęczenia. Podobna sytuacja zachodzi w komórkach naszego organizmu. Potrzebujemy cukru, aby mieć energię do życia. Nasze zapotrzebowanie na cukier zależne jest od naszej aktywności fizycznej. Gdy komórki mięśni pracują, więcej cukru potrzebują, gdy są w spoczynku, potrzebują go znacznie mniej. Gdy dostosowujemy ilość jedzenia do potrzeb energetycznych organizmu, wszystkie procesy metaboliczne przebiegają bez zakłóceń. Jednak w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat w życiu ludzi zaszła istotna zmiana.
Mają oni coraz mniej wysiłku fizycznego, natomiast coraz więcej w swojej diecie cukrów i tłuszczy. Gdy człowiek leży przed telewizorem i podjada słodkie przekąski, wydziela się insulina, która aktywuje receptory w komórkach mięśni sygnalizując kolejną dostawę cukru. Ale komórki nie potrzebują cukru. Gdy sytuacja taka powtarza się zbyt często, w końcu komórka „wyłącza dzwonek” inaktywując receptor insuliny. I to jest przyczyna insulinooporności, jednego z największych problemów współczesnej medycyny. Gdy już rozwinie się insulinooporność nie jest łatwo ją przełamać i przywrócić komórki do pierwotnego stanu. Dlatego bardzo ważna jest profilaktyka tej choroby. Już dzieci i młodzież powinny być uczone, że aktywność fizyczna, unikanie nadmiaru cukru i tłuszczu w diecie są podstawowymi elementami zdrowego stylu życia. Ale nawet osoby, które już zachorowały na cukrzycę po zrzuceniu zbędnych kilogramów, po zmianie swoich nawyków żywieniowych i zwiększeniu aktywności fizycznej znacznie poprawią stan swojego zdrowia i spowodują spadek poziomu cukru we krwi. Są to bardzo proste zalecenia, ale równocześnie bardzo trudne do realizacji z powodu niewłaściwych przyzwyczajeń.
Włodzimierz Tarasiuk
Autor jest lekarzem, specjalistą chorób wewnętrznych. Pracuje jako lekarz rodzinny w Przychodni Vita-med. Pełni też dyżury w szpitalu na Oddziale Wewnętrznym.{/akeebasubs}
