Na terenie gminy Rozogi powinien zostać uruchomiony punkt sprzedaży węgla. Tego, w imieniu mieszkańców, domaga się sołtys Dąbrów Czesław Lis i wskazuje miejsce, które mogłoby na ten cel być przeznaczone.
Gmina Rozogi, podobnie jak inne samorządy z powiatu szczycieńskiego, przystąpi do działań umożliwiających preferencyjny zakup paliwa stałego swoim mieszkańcom. Po przeprowadzeniu rozmów przez wójta Zbigniewa Kudrzyckiego z firmami zajmującymi się sprzedażą węgla, zainteresowanie wyraziły dwie, ze Szczytna i Myszyńca Małego. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Według niego sprzedaż węgla powinna być prowadzona na miejscu w Rozogach, a idealnie do tego nadającym się miejscem jest były plac GS-u. - Są tam boksy i czynna waga. Nasz ZGK mógłby się tym zająć za niewielką opłatą mieszkańców – podpowiada sołtys.
Wójt nie widzi jednak takiej możliwości, tłumacząc to obowiązującymi przepisami. - Sprzedawca musi mieć wagę certyfikowaną, utwardzony plac, objęty całodobowym monitoringiem, a do tego jeszcze czuwać nad wszystkim ma ochrona – wylicza wójt. Dodaje, że rozmawiał z dwoma przedsiębiorcami, którzy prowadzą działalność w Rozogach i mogą tu handlować węglem, ale ci nie są zainteresowani jego dystrybucją w ramach rządowego projektu.
Do tej pory do urzędu w Rozogach wpłynęło 80 wniosków na zakup ponad 200 ton węgla.
Mieszkańcy za tonę zapłacą 1770,60 zł (1500 zł za węgiel i 270,60 zł za jego skłądowanie) i do tego pokryją koszty jego transportu ze Szczytna do swojego gospodarstwa. Do końca tego roku będą mogli kupić maksymalnie 1,5 tony, a po tym terminie – kolejne 1,5 tony.
(o){/akeebasubs}
