Po przedstawieniu raportu o stanie gminy wójt Zbigniew Kudrzycki otrzymał od radnych wotum zaufania. Jedyne zgłoszone przez nich uwagi dotyczyły słabych wyników egzaminacyjnych maturzystów.
PRZYJMUJĄ WSZYSTKICH, ŻEBY UTRZYMAĆ KLASY
Wyniki egzaminów maturalnych osiąganych przez uczniów Liceum Ogólnokształcącego w Rozogach są niepokojące. Podczas gdy średnia zdawalność w kraju z języka polskiego wynosi 55%, tu sięga 42%. Jeszcze gorzej jest w przypadku matematyki i języka angielskiego, gdzie proporcje wynoszą odpowiednio: 73% - 31% i 56% - 32%. Sytuacja ta wzbudza niepokój u części radnych. - Co jest tego przyczyną? - dociekał podczas sesji Rady Gminy radny Grzegorz Kaczmarczyk.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Dyrektor Zespołu Szkół Joanna Wasik tłumaczyła, że podobnie było w latach poprzednich, a to efekt przyjmowania do szkoły wszystkich uczniów, niezależnie od poziomu ich wiedzy. - Przyjmujemy wszystkich po to, żeby utrzymać klasy – mówiła dyrektor. Podobnie argumenty przywoływał wójt Zbigniew Kudrzycki. - Te wyniki są odzwieciedleniem tego, jacy uczniowie przechodzą do naszej szkoły i jaki jest stopień ich przygotowania do dalszego kształcenia – mówił wójt. Dla porównania przywoływał szkoły, które przy naborze uczniów wyznaczają dla nich dolną granicę za uzyskane wyniki w gimnazjum na poziomie 150-160 pkt na 200 możliwych. W przypadku Rozóg minimalny próg sięga 70-80, czyli jest dwukrotnie niższy. - O wiele lepiej pracuje się z bardziej uzdolnionymi uczniami i łatwiej osiągnąć z nimi dobry rezultat – uzasadniał wójt, podkreślając, że wynik egzaminacyjny ucznia na maturze jest efektem jego pracy od pierwszych lat edukacji, a nie tylko ostatnich.
SPADA BEZROBOCIE, ALE TEŻ I LICZBA MIESZKAŃCÓW
Temat maturalnych wyników egzaminacyjnych był jedynym, który wzbudził dyskuję radnych nad przedstawionym przez wójta raportem o stanie gminy Rozogi za rok 2018. Dokument liczy blisko 50 stron i, jak zauważał wójt podczas jego prezentacji, odzwierciedla tendencje mające miejsce w lokalnym samorządzie. W gminie Rozogi dominują gospodarstwa rolne, których jest aż 92%, a wśród nich małe (60%) do 50 ha. Rolnicy dysponują słabymi glebami, głównie V-VI klasy,co stanowi 71% wszystkich użytków ronych. Dominuje tu produkcja mleka. Produkcja pozarolnicza oparta jest przede wszystkima na zakładach wytwarzających wyroby z drewna, półprefabrykaty i gotowe produkty stolarskie.
Dane demograficzne odwierciedlają ogólnopolską tendencję. W ostatnich latach następuje powolny spadek liczby mieszkańców. W ciągu roku rodzi się w gminie 50-60 dzieci, trzykrotnie mniej niż na początku lat 90. Ogólna liczba mężczyzn nieznacznie przewyższa liczbę kobiet. Proporcje radykalnie ulegają zmianie po 60. roku życia. A po 70. na trzy panie przypada tylko jeden pan. – Panie chorują, ale długo żyją, panowie na odwrót – cytował zasłyszaną argumentację tej tendencji wójt Kudrzycki.
Pocieszającym faktem jest spadek bezrobocia. Na koniec 2018 wyniosło ono w gminie 7%, podczas gdy w powiecie sięgało 9,4%. Wójt Kudrzycki zwracał też uwagę na poprawę stanu dróg położonych na terenie gminy: krajowych, powiatowych i gminnych. W ich modernizację zainwestowano blisko 10 mln zł, z czego udział gminy wyniósł 2,1 mln zł.
Po wystąpieniu wójta, radni w głosowaniu udzielili mu wotum zaufania. Pięcioro z nich: Małgorzata Dragun, Marzena Ejdys, Grzegorz Kaczmarczyk, Romuald Kaczmarczyk i Marzena Lis wstrzymało się od głosu.
(o){/akeebasubs}
