Kościół w Trelkowie, będący dotychczas filią Parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Szczytnie, z początkiem czerwca został włączony do parafii w Gromie. Wierni dowiedzieli się o tym dopiero podczas niedzielnej mszy. Decyzja władz kościelnych nie podoba się mieszkańcom, którzy teraz, aby coś załatwić w parafialnej kancelarii, będą musieli pokonać nie niespełna dziesięć, lecz trzydzieści kilometrów.

Dlaczego oddajecie nas do innej parafii?
Sołtys Trelkowa Adolf Pasztaleniec, podobnie jak inni mieszkańcy, nie może się pogodzić ze zmianą parafii

DZIEKAN ODCZYTAŁ DEKRET

Wybudowany w drugiej połowie XVIII w. kościół w Trelkowie to oczko w głowie mieszkańców. Na początku lat 80. minionego stulecia został przejęty od ewangelików i od tamtej pory funkcjonował jako filia Parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Szczytnie. Wierni przez te wszystkie lata dbali o świątynię, wykonując w niej liczne remonty, prace porządkowe i dbając o estetykę na kościelnej posesji. Łączy ich nie tylko troska o sam budynek, ale też poczucie wspólnoty z parafią. Tymczasem w minioną niedzielę podczas porannej mszy usłyszeli wiadomość, która spadła na nich ja grom z jasnego nieba, i to dosłownie.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Dziekan dekanatu Szczytno, ks. Andrzej Wysocki odczytał im dekret, na mocy którego od 1 czerwca kościół w Trelkowie przynależeć będzie do … parafii w Gromie. Wierni są zbulwersowani, zwłaszcza że nikt wcześniej z nimi tej decyzji nie konsultował. - Zostaliśmy sprzedani. Tyle lat należeliśmy do dużego kościoła, a tu nagle coś takiego. Najgorsze, że nikt nas nie pytał o zdanie – nie kryje irytacji sołtys Trelkowa Adolf Pasztaleniec. Zwraca uwagę, że teraz, aby coś załatwić w parafialnej kancelarii, mieszkańcy będą musieli jechać nie, jak dotychczas do oddalonego niespełna 10 km od Trelkowa Szczytna, tylko pokonać 30 km do Gromu.

ŁZA SIĘ W OKU KRĘCI

Wierni, z którymi rozmawialiśmy, powołują się nie tylko na względy praktyczne, ale i emocjonalne. - Mamy sentyment do dużego kościoła, jesteśmy zżyci z księżmi pełniącymi tam posługę – mówi pani Anna z Trelkowa. - Aż łza się w oku kręci – dodaje. Z kolei pochodząca z tej wsi, a obecnie mieszkająca w Szczytnie Barbara Bełdycka – Kos wspomina, jak długo trwały zabiegi o pozyskanie kościoła od ewangelików. I choć świątyni nikt miejscowym nie zabiera, to jednak obawiają się oni, że zmiana parafii mocno wpłynie na ich życie.

OKROILI DEKANATY, BO BRAKUJE KSIĘŻY

O powody dokonanej zmiany parafii zapytaliśmy proboszcza Parafii Wniebowzięcia NMP w Szczytnie, ks. Andrzeja Adamczyka. Jak nam tłumaczy, jest to decyzja kurii spowodowana drastycznym spadkiem powołań kapłańskich. Okazuje się, że w tym roku w całej diecezji zostanie wyświęconych tylko czterech księży, a wiele wskazuje na to, że w kolejnych latach może nie być ich wcale. - Kuria, chcąc zabezpieczyć wiernym opiekę duszpasterską, podjęła taką decyzję – wyjaśnia proboszcz. W związku z tym jeszcze we wrześniu ubiegłego roku, w ramach reorganizacji kościelnej struktury, zmniejszono liczbę dekanatów. To skutkowało tym, że w skład dekanatu Szczytno wszedł Pasym. Proboszcz twierdzi, że dekret biskupa o tym, że filia w Trelkowie zostanie włączona do parafii w Gromie, otrzymał dopiero w ubiegłym tygodniu. - Zareagowałem jak najszybciej mogłem. Myślę, że ksiądz dziekan bardzo klarownie przedstawił wiernym sytuację – mówi ks. Adamczyk. Zapewnia, że w praktyce niewiele się dla nich zmieni, poza tym, że msze będzie odprawiał inny duchowny. Co powie na to, że wierni są emocjonalnie związani ze szczycieńską parafią? - Miło mi słyszeć, że są tak przywiązani. Nikt im nie zabroni przyjeżdżać nadal do Szczytna – odpowiada.

Mieszkańcy Trelkowa nie wykluczają oficjalnej reakcji na decyzję władz kościelnych. - Czekamy, co wydarzy się podczas niedzielnej mszy, którą ma odprawiać już ksiądz z Gromu – mówi sołtys Pasztaleniec.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}