Budowa sieci wodno-kanalizacyjnej z Szuci do Pidunia i Rekownicy już ruszyła. W piątek dokonano oficjalnego otwarcia inwestycji z udziałem posłów Iwony Arent i Jerzy Małeckiego, samorządowców, przedstawicieli instytucji współpracujących oraz wykonawcy.

Długo oczekiwana inwestycja wreszcie ruszyła
Wykonawcą inwestycji będzie firma Multi-Com z Ostrołęki. Jej prezesowi Andrzejowi Nakielskiemu wójt Sławomir Ambroziak powierza właśnie wykonanie zadania

Będzie to jedna z największych inwestycji w gminie Jedwabno w ciągu ostatnich lat i, jak podkreśla wójt Sławomir Ambroziak, najbardziej ambitny projekt wodno-kanalizacyjny zrealizowany za jego rządów. Trasa przebiegnie wokół pięciu jezior i dwóch rzek, a do tego jeszcze nad podziemnym zbiornikiem omulewskim stanowiącym strategiczne źródło wody dla Polski północno-wschodniej.

Według pierwotnych planów, sieć wodno-kanalizacyjna miała być położona na odcinku z Szuci do Pidunia i objąć łącznie wszystkie gospodarstwa letniskowe w tej miejscowości, a następnie dotrzeć do Rekownicy do przecinającej tę wieś rzeki.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Niestety ze względu na drastyczny wzrost cen trzeba było zakres robót skrócić z 20 do 14 kilometrów. To oznacza, że ominą one osiedla domków letniskowych położonych na terenie obu wsi. Tam dokończenie zadania planowane jest w ramach kolejnych programów pomocowych. Rozpoczynająca się inwestycja pochłonie 4,6 mln zł, z czego dofinansowanie z Polskiego Ładu wyniesie 4,4 mln zł. - Dzięki temu wsparciu ochronimy nasze zasoby wodne – cieszył się podczas otwarcia inwestycji w Rekownicy wójt Sławomir Ambroziak, dodając, że na taką chwilę czekał już od 7 lat. Poseł Arent podkreślała z kolei, że Warmia i Mazury były wcześniej traktowane jako Polska B i tu kierowano zdecydowanie mniej środków niż chociażby na Śląsk. - Sieci kanalizacyjne na Warmii i Mazurach dawno już powinny być pobudowane, tylko wiecznie nie było na to pieniędzy – mówiła posłanka. Z kolei poseł Małecki podawał wójta Ambroziaka za przykład dobrej współpracy rządu z samorządem. - Nam zarzucają, że przekazujemy środki dla samorządów, które są tzw. pisowskie. A to nie jest tak. Jak dany wójt czy burmistrz dzwoni do mnie to się nie pytam, z jakiej jest partii, tylko staram się pomóc – zapewniał poseł. Zarówno on jak i posłanka deklarowali, że są do dyspozycji szczycieńskich samorządów i gotowi do lobbowania zgłaszanych przez nich projektów.

(o){/akeebasubs}