Wysoki wskaźnik wykonanych inwestycji wystawia włodarzom gminy Dźwierzuty dobrą ocenę za ubiegły rok. Sen z powiek spędza im jednak brak wody w studniach głębinowych, czy częste awarie instalacji wodno-kanalizacyjnych.

Dobre i złe strony gminy
Największą w ubiegłym roku inwestycją zrealizowaną przez gminę Dźwierzuty była budowa stacji uzdatniania wody w Laurentowie połączona z rozbudową sieci wodno-kanalizacyjnej

Głosowanie nad wotum zaufania i absolutorium dla wójt znalazły się w programie ostatniej w pierwszym półroczu sesji Rady Gminy Dźwierzuty. Podsumowując ubiegły rok, wójt Marianna Szydlik przypominała, że upłynął on pod znakiem pandemii. Dochody wyniosły 41,4 mln zł i były większe niż to zakładano na początku roku. Wydatki z kolei sięgnęły 42,3 mln zł, z czego na zadania majątkowe przeznaczono 11,4 mln zł, w tym na inwestycje - 5,7 mln zł. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Ponad połowę z tego – 3 mln zł pochłonęła modernizacja stacji uzdatniania wody w Laurentowie połączona z budową sieci wodno-kanalizacyjnej w Śledziach. Podobnemu celowi służyła przebudowa SUW w Dźwierzutach – 150 tys. zł, budowa gminnych oczyszczalni ścieków w Popowej Woli i Grodziskach – 825 tys. zł oraz rozbudowa sieci wodociągowej w Dąbrowie – 170 tys. zł i Linowie – 130 tys. zł. Kosztem 804 tys. zł były budynek szkolny dostosowano do potrzeb Środowiskowego Domu Samopomocy, 856 tys. zł wydano na termomodernizację budynku GOK-u, a 598 tys. zł na przebudowę i rozbudowę remizy OSP. Do największych inwestycji drogowych należały przebudowy dróg w: Stankowie – 1,1 mln zł i Dąbrowie – 426 tys. zł. Wójt szczególnie jednak dumna jest z wybudowanej razem z powiatem ścieżki rowerowej, do której gmina wniosła wkład w wysokości 2,7 mln zł.

Oprócz radości są też problemy. Najbardziej sen z powiek spędza jej brak wody w studniach głębinowych, awarie instalacji wodno-kanalizacyjnych, niedostateczna liczba mieszkań komunalnych i socjalnych, a także wysokie stawki na składowisku w olsztyńskim ZGOK-u, do którego gmina wywozi odpady ze swojego terenu.

Radna Regina Bazych do niepokojących zjawisk zaliczyła jeszcze malejącą liczbę mieszkańców. W roku ubiegłym ubyło ich 167. - Brakuje miejsc pracy, tak żeby młodzi ludzie mogli dalej mieszkać i funkcjonować w naszej gminie – mówiła radna. Podobnie jak pozostali radni zagłosowała za udzieleniem wójt wotum zaufania i absolutorium. Ta, dziękując radnym, podkreślała szczególną rolę w kierowaniu finansami gminy skarbnik Agaty Urbańskiej. - Czasami z panią sekretarz jesteśmy na nią złe, bo jak wpadamy na jakiś pomysł, ona mówi „stop, nie ma kasy” i koniec. Jednak dzięki takiemu zrównoważonemu podejściu pani skarbnik mamy takie osiągnięcia, jakie mamy. Nasza gmina duża, ale nie bogata. Staramy się racjonalnie wydawać pieniądze, które mamy – deklarowała wójt Szydlik.

(o){/akeebasubs}