Wysoki wskaźnik wykonanych inwestycji wystawia włodarzom gminy Dźwierzuty dobrą ocenę za ubiegły rok. Sen z powiek spędza im jednak brak wody w studniach głębinowych, czy częste awarie instalacji wodno-kanalizacyjnych.
Głosowanie nad wotum zaufania i absolutorium dla wójt znalazły się w programie ostatniej w pierwszym półroczu sesji Rady Gminy Dźwierzuty. Podsumowując ubiegły rok, wójt Marianna Szydlik przypominała, że upłynął on pod znakiem pandemii. Dochody wyniosły 41,4 mln zł i były większe niż to zakładano na początku roku. Wydatki z kolei sięgnęły 42,3 mln zł, z czego na zadania majątkowe przeznaczono 11,4 mln zł, w tym na inwestycje - 5,7 mln zł. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Oprócz radości są też problemy. Najbardziej sen z powiek spędza jej brak wody w studniach głębinowych, awarie instalacji wodno-kanalizacyjnych, niedostateczna liczba mieszkań komunalnych i socjalnych, a także wysokie stawki na składowisku w olsztyńskim ZGOK-u, do którego gmina wywozi odpady ze swojego terenu.
Radna Regina Bazych do niepokojących zjawisk zaliczyła jeszcze malejącą liczbę mieszkańców. W roku ubiegłym ubyło ich 167. - Brakuje miejsc pracy, tak żeby młodzi ludzie mogli dalej mieszkać i funkcjonować w naszej gminie – mówiła radna. Podobnie jak pozostali radni zagłosowała za udzieleniem wójt wotum zaufania i absolutorium. Ta, dziękując radnym, podkreślała szczególną rolę w kierowaniu finansami gminy skarbnik Agaty Urbańskiej. - Czasami z panią sekretarz jesteśmy na nią złe, bo jak wpadamy na jakiś pomysł, ona mówi „stop, nie ma kasy” i koniec. Jednak dzięki takiemu zrównoważonemu podejściu pani skarbnik mamy takie osiągnięcia, jakie mamy. Nasza gmina duża, ale nie bogata. Staramy się racjonalnie wydawać pieniądze, które mamy – deklarowała wójt Szydlik.
(o){/akeebasubs}
