W roku 2013 w  piśmie medycznym „Europen Heart Journal” opublikowano wyniki badań, które wykazały, że osoby cierpiące na bezsenność mają większe ryzyko zachorowania na niewydolność serca. Norwescy naukowcy przez ponad jedenaście lat obserwowali blisko 55 tysięcy pacjentów (badanie HUNT).

Doktorze, ciągle czuję się zmęczony cz.IIStwierdzili, że osoby, które nie spały zbyt dobrze, wybudzały się i przynajmniej raz w tygodniu budziły się rano z uczuciem, że nie są wypoczęte. Miały one 4.5 razy większe ryzyko zachorowania na niewydolność serca. Ponieważ niewydolność serca jest bardzo poważną chorobą prowadzącą do śmierci oznacza to, że właściwy sen oraz odpoczynek są bardzo ważne. W poprzednim artykule pisałem, że potrzebujemy odpoczynku dla zachowania naszego zdrowia. Okazuje się, że nie tylko nasze mięśnie muszą odpoczywać, ale każdy narząd organizmu, w tym również serce.
Czy zastanawialiśmy się czasami, jak wielką pracę wykonuje nasze serce? Kurczy się co sekundę, za każdym razem pompując około 200 ml krwi do naszych tętnic. Większość ludzi wie, że serce wykonuje 60-70 skurczów na minutę, ale niewielu uświadamia sobie, że w ciągu jednej doby serce wykonuje prawie 100 tys. skurczów. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Przepompowuje każdego dnia blisko 10 tysiecy litrów krwi, co stanowi ogromną liczbę 10 ton. I tak przez całe życie – przez 70, 80 a nawet więcej lat. Kiedy serce odpoczywa? Czy w czasie snu? Oczywiście nawet w czasie snu serce nie zatrzymuje się. Pracuje cały czas, aby utrzymać nas przy życiu. Serce odpoczywa w tak zwanym międzyczasie. Po każdym skurczu, który trwa 0.25 sek. następuje krótki czas odpoczynku, w czasie którego do mięśnia sercowego napływają naczyniami wieńcowymi tlen oraz składniki odżywcze. Faza skurczu zawsze trwa 0.25 sek., co oznacza, że im szybciej serce pracuje, tym ma mniej czasu na odpoczynek. Optymalny rytm serca to 60-70 uderzeń na minutę. Jeśli serce pracuje szybciej, czas odpoczynku jest krótszy, szybciej się męczy i zaczyna chorować – rozwija się chociażby niewydolność serca.
Jakie czynniki decydują o szybkości rytmu serca? Jest ich wiele, ale najważniejszym z nich jest poziom adrenaliny w naszym organizmie. Adrenalina jest hormonem zwanym też hormonem stresu. Powoduje ona wzrost ciśnienia krwi oraz znacznie przyśpiesza czynność serca. Wydziela się w zwiększonej ilości w różnych sytuacjach stresowych. Gdy jesteśmy zdenerwowani, gdy złościmy się, albo też martwimy, przejmujemy, czegoś się obawiamy, wtedy zwiększa się poziom adrenaliny w naszych organizmach. Adrenalina to nie tylko sytuacje przykre. Wiele miłych sytuacji w naszym życiu też powoduje wzrost adrenaliny. Gorączka przedświątecznych zakupów, ślub, czy przyjęcie rodzinne też mogą dostarczyć sporej dawki adrenaliny. Smutną rzeczą jest, że dla wielu ludzi również czas urlopu i wyjazdu na wakacje staje się okazją do doświadczenia działania adrenaliny.  Niektóre osoby lubią adrenalinę, ponieważ daje ona poczucie energii, przysłowiowego „kopa”. Szczególnie młodzi ludzie szukają takich wrażeń, ponieważ inaczej czują się znudzeni. Szybka jazda samochodem, ekstremalne sporty, czy nawet ekscytujące filmy lub gry komputerowe mogą spowodować przyśpieszone bicie serca. To wszystko jednak w nadmiarze wyczerpuje nasze serca i naszą energię życiową.  Aby zachować zdrowie, potrzebujemy okresów odpoczynku, wyciszenia, obniżenia poziomu adrenaliny. Czasu, kiedy nasze serce i inne narządy będą mogły rzeczywiście odpocząć.
Wyniki badań norweskich naukowców, o których pisałem na początku, nie oznaczają, że powinniśmy łykać tabletki nasenne, aby mieć zdrowe serce. Wyniki te oznaczają, że powinniśmy w naszym życiu obniżyć poziom adrenaliny. Te dwa czynniki: bezsenność i niewydolność serca mają wspólny mianownik – adrenalina. To właśnie stres, napięcie, troski, zmartwienia powodują, że człowiek nie może dobrze się wyspać. Te same czynniki rzutują na pracę naszego serca powodując, że nie może ono odpocząć, jest cały czas przeciążone i w końcu rozwija się jego niewydolność.
Wielu ludzi uznaje, że warunków, w jakich żyją nie da się zmienić, a stres i napięcie są nierozłącznymi elementami ich życia. Jednak proste rzeczy mogą znacznie zmniejszyć poziom napięcia i stresu. Zamiast siedzieć przed telewizorem, można wybrać się do lasu na spokojny spacer. Wysiłek mięśni, oraz głębokie oddechy ukoją nasze nerwy, dotlenią organizm i wyrównają pracę serca. Po takim spacerze sen na pewno będzie dużo lepszy i zapewni nam relaks i odpoczynek. Zamiast udowadniać ciągle naszym bliskim, że to my mamy rację a oni się mylą może lepiej jest uśmiechnąć się i spokojnie porozmawiać. Właściwe relacje z innymi ludźmi, szczególnie naszymi bliskimi mają ogromny wpływ na poziom napięcia w naszym życiu. Pomyślmy o tym, jak możemy znaleźć wyciszenie i odpoczynek zanim zaczniemy chorować.  W kolejce do lekarza wyciszenia i relaksu na pewno nie znajdziemy, a raczej stres i napięcie.
Włodzimierz Tarasiuk
Autor jest lekarzem, specjalistą chorób wewnętrznych.  Pracuje jako lekarz rodzinny w Przychodni Vita-med. Pełni też dyżury w szpitalu na Oddziale Wewnętrznym.{/akeebasubs}