Rażące błędy popełnione przez radnych poprzedniej kadencji przy uchwalaniu studium zagospodarowania przestrzennego, co potwierdzili wojewoda i sąd administracyjny, bulwersują zwykłych mieszkańców gminy. Boli ich też to, że zamiast reprezentować społeczeństwo, część z nich myśli głównie o interesie PSL.

Dość nam przynieśliście wstyduPostawa dźwierzuckich radnych, ich decyzje i wnioski zgłaszane na posiedzeniach rady, wzbudzają niesmak wśród mieszkańców gminy. Dali temu wyraz podczas marcowej sesji.

Bolesława Rynkiewicza, jednego z najstarszych mieszkańców Dźwierzut, przygnębiła opisywana w „Kurku”, postawa radnych ubiegłej kadencji przy zatwierdzaniu studium zagospodarowania przestrzennego. Towarzyszyły temu rażące błędy, które potwierdził najpierw wojewoda, a później sąd administracyjny. Uchwała w sprawie studium została unieważniona, a to oznacza, że wydane na jej sporządzenie 60 tys. zł poszło w błoto. - Nasza gmina popsuła sobie opinię - zwracał się do radnych pan Bolesław. Zastanawiał się przy tym, jak to było możliwe, że nie wiedzieli oni nad czym głosują, skoro obecni wówczas na sesji mieszkańcy mieli doskonałe w tej sprawie rozeznanie.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

 

„Starzy radni” ani myśleli jednak bić się w piersi. Jeden z ich przedstawicieli, Kazimierz Malik, szef klubu PSL domagał się za to ponownie wprowadzenia do porządku obrad wniosku o odwołanie przewodniczącego rady Arkadiusza Noska. Powód ten sam co poprzednio - ujawnienie informacji o braku 60 protokołów z posiedzeń komisji poprzedniej rady bez wcześniejszego konsultowania się z radnymi. Wniosek nie przeszedł, ale wywołał komentarze przysłuchujących się obradom gości. - Boli mnie, że za dużo jest polityki w naszej gminie. Sawickiego czy Malika nie wybrało PSL tylko społeczeństwo i oni mają dla niego pracować, a nie dla partii - mówił Tadeusz Ozioro mieszkający w Dźwierzutach od 66 lat.

– To nie ja tworzę podziały. Czy ja chodzę ze sztandarem PSL i robię coś dla PSL? - bronił się radny Malik. - Utworzyliśmy klub, bo zostaliśmy zepchnięci na boczny tor - dodawał.

– Będziemy się przyglądać waszej pracy. Spróbujcie zmienić ton i zobaczycie, że będzie dobrze. Wstydu gminie już do ś ć przynieśliście - odpowiadał Malikowi Tadeusz Ozioro.

(o){/akeebasubs}