To już pewne. W szpitalu w Szczytnie powstanie Szpitalny Oddział Ratunkowy. Jego budowa pochłonie ponad 10 mln zł, z czego blisko 7 mln stanowić będzie dofinansowanie z ministerstwa zdrowia.

Dostali miliony na SOR
Szpitalny Oddział Ratunkowy w Szczytnie ma być gotowy już w kwietniu przyszłego roku

Starania o budowę w Szczytnie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego trwały kilka lat. Ważnym argumentem przemawiającym za realizacją tego zadania było powstanie lotniska w Szymanach, a także utworzenie w pobliżu szpitala lądowiska dla helikopterów. Działania zmierzające do uzyskania dofinansowani przyniosły pozytywny skutek. W minionym tygodniu w Warszawie podpisana została umowa pomiędzy kierownictwem szpitala a ministerstwem zdrowia.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Koszt całej inwestycji jest szacowany na ponad 10 mln zł, z czego blisko 7 mln zł to środki ministerialne. Całość ma być realizowana systemem zaprojektuj – wybuduj. Dyrektor szpitala Beata Kostrzewa zapowiada, że już w tym tygodniu projektanci będą przygotowywać plac budowy. - W związku z tym przepraszam za utrudnienia w ruchu wszystkich pacjentów i odwiedzających – mówi. Zakończenie robót planowane jest na kwiecień 2020 r. Już teraz szczycieński szpital, podobnie zresztą jak wiele innych, boryka się z brakami kadrowymi, głównie jeśli chodzi o lekarzy. Czy wobec tego dyrekcji uda się zapewnić na nowym oddziale odpowiednią obsadę? - Na pewno będę miała z tym problem, ale kto powiedział, że będzie lekko? - odpowiada Beata Kostrzewa, dodając, że na razie nie wybiega tak daleko w przyszłość. - Na razie muszę przygotować wszystko do rozpoczęcia robót – mówi.

Głównym atutem funkcjonowania w szpitalu SOR-u są względy finansowe. Na tego typu oddziały NFZ przeznacza zdecydowanie więcej środków niż na placówki, w których funkcjonują tylko izby przyjęć. - Tak naprawdę my na izbie pracujemy tak samo jak na SOR-ze, tylko otrzymujemy na to znacznie mniej pieniędzy – tłumaczy dyrektor. Zapewnia, że inwestycja na pewno wpłynie na komfort i bezpieczeństwo pacjentów. - Na oddziale ratunkowym lekarz jest przez cały czas, nie trzeba go ściągać z innych oddziałów, jak to ma miejsce w przypadku zwykłej izby przyjęć – mówi Kostrzewa.

(ew){/akeebasubs}