Najprawdopodobniej dopiero na wiosnę strażacy z OSP Jedwabno otrzymają nowy średni samochód ratowniczo – gaśniczy. Pojazd miał trafić do nich jeszcze w tym roku, ale szyki pomieszała pandemia koronawirusa.

Dostaną samochód z poślizgiem
Do czasu dostawy nowego samochodu, druhom z OSP Jedwabno musi wystarczyć kilkunastoletni mercedes

Ochotnicza Straż Pożarna w Jedwabnie jeszcze w tym roku miała otrzymać nowy średni samochód ratowniczo – gaśniczy. Na jego zakup uzyskała 560 tys. zł z Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego i Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. Całkowity koszt pojazdu to 760 tys. zł, w tym 200 tysięcy z budżetu samorządu. Przetarg na dostarczenie wozu już dawno został rozstrzygnięty, ale druhowie nieprędko będą mogli wyjechać do akcji nowym nabytkiem. Powód? Pandemia koronawirusa.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Gmina musiała już dwukrotnie aneksować umowę na dostarczenie samochodu. Wszystko przez to, że fabryki w Czechach produkujące podwozia do aut z powodu wzrostu liczby zachorowań wśród kadry przestały pracować. W związku z tym trzy z pięciu firm w Polsce produkujących samochody, mają problemy z ich dostawą. Wśród nich jest ta, która wygrała przetarg w Jedwabnie. - Ponieważ kontrahenci z Czech nie dostarczają podwozi, samochody nie są wykonywane w przewidzianych terminach – tłumaczy wójt Sławomir Ambroziak. Dodaje, że problem dotyczy w sumie ok. 100 pojazdów.

Obecnie firma szacuje, że jest w stanie zrealizować zamówienie do końca stycznia, natomiast KG PSP wystąpiła do OSP Jedwabno z prośbą o aneksowanie umowy o dofinansowanie do końca marca. Wtedy też najprawdopodobniej auto trafi do miejscowych druhów. - To już kolejna nasza inwestycja, po budowie sieci wodociągowej w Nartach, opóźniona przez pandemię koronawirusa – zauważa wójt.

Obecnie strażacy z Jedwabna dysponują tylko jednym średnim pojazdem, liczącym już ponad 13 lat mercedesem. Dla jednostki należącej do Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego to jednak za mało.

(ew){/akeebasubs}