Najprawdopodobniej dopiero na wiosnę strażacy z OSP Jedwabno otrzymają nowy średni samochód ratowniczo – gaśniczy. Pojazd miał trafić do nich jeszcze w tym roku, ale szyki pomieszała pandemia koronawirusa.
Ochotnicza Straż Pożarna w Jedwabnie jeszcze w tym roku miała otrzymać nowy średni samochód ratowniczo – gaśniczy. Na jego zakup uzyskała 560 tys. zł z Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego i Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. Całkowity koszt pojazdu to 760 tys. zł, w tym 200 tysięcy z budżetu samorządu. Przetarg na dostarczenie wozu już dawno został rozstrzygnięty, ale druhowie nieprędko będą mogli wyjechać do akcji nowym nabytkiem. Powód? Pandemia koronawirusa.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Obecnie firma szacuje, że jest w stanie zrealizować zamówienie do końca stycznia, natomiast KG PSP wystąpiła do OSP Jedwabno z prośbą o aneksowanie umowy o dofinansowanie do końca marca. Wtedy też najprawdopodobniej auto trafi do miejscowych druhów. - To już kolejna nasza inwestycja, po budowie sieci wodociągowej w Nartach, opóźniona przez pandemię koronawirusa – zauważa wójt.
Obecnie strażacy z Jedwabna dysponują tylko jednym średnim pojazdem, liczącym już ponad 13 lat mercedesem. Dla jednostki należącej do Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego to jednak za mało.
(ew){/akeebasubs}
