Specjalny Ośrodek Szkolno – Wychowawczy w Szczytnie może się pochwalić kadrą pedagogiczną, która nieustannie szuka nowych metod nauczania i systematycznie podnosi swoje kwalifikacje. Dzieje się tak za sprawą realizowanych od lat programów unijnych skierowanych zarówno do nauczycieli, jak i uczniów. Za innowacyjność w nauczaniu placówka, jako jedyna w Polsce, otrzymała właśnie prestiżową nagrodę.
PODPATRUJĄ INNYCH
Realizowany w Specjalnym Ośrodku Szkolno – Wychowawczym w Szczytnie projekt „Nauczyciele w Europie dla uczniów niepełnosprawnych” otrzymał przyznawaną przez Komisję Europejską nagrodę za innowacyjność w nauczaniu. Organizatorem polskiej edycji tego wyróżnienia jest Narodowa Agencja Programu Erasmus +. Nagroda, skierowana do środowiska nauczycielskiego i szkół, służy uhonorowaniu wyróżniających się praktyk dydaktycznych opracowanych w ramach Erasmusa. Przyznaje się ją w czterech kategoriach: edukacja wczesnoszkolna, szkoły podstawowe, szkoły ponadpodstawowe oraz szkoły branżowe i techniczne.
Jak podkreśla dyrektor SOSW Maria Jolanta Rudzka, na sukces zapracował cały zespół nauczycieli zaangażowanych w realizację projektu. Szczególne jednak słowa uznania należą się jego koordynatorce i autorce wniosków o dofinansowanie, Ninie Szewczak.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
ZMIENIA SIĘ POSTRZEGANIE
Obecnie do SOSW uczęszcza 172 uczniów. Ci starsi, ze szkoły branżowej, dzięki unijnym projektom mieli okazję uczestniczyć w praktykach zawodowych za granicą. - Nasi uczniowie odbywali je w restauracji w Hiszpanii jako kucharze. Jeden z chłopców miał nawet propozycję zatrudnienia tam na stałe – nie kryje dumy dyrektor Rudzka. Zauważa, że za sprawą realizowanych przez placówkę przedsięwzięć, zmienia się jej postrzeganie przez rodziców. Wielu z nich, nie mogąc się pogodzić z niepełnosprawnością dzieci, było niechętnych posyłaniu ich do SOSW. - Po pewnym czasie, widząc sukcesy swoich pociech, nie żałowali tej decyzji – zauważa Maria Jolanta Rudzka.
CIESZĄ MNIE NAWET DROBNE KROCZKI
Nina Szewczak w SOSW pracuje od początku swojej kariery zawodowej, czyli od szesnastu lat. Trafiła tu prosto po studiach w Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie na kierunku oligofrenopedagog anglista. Jak mówi, nigdy nie zamieniłaby pracy w SOSW na tę w masowej szkole. - Tutaj każde dziecko jest inne, do każdego trzeba dotrzeć indywidualnie – mówi. Dodaje, że wśród swoich wychowanków ma takich, którzy w ogóle nie mówią, za to pięknie piszą po angielsku. Z kolei są i tacy, którzy biegle rozmawiają z nią w tym języku. Co daje jej największą zawodową satysfakcję? - To, kiedy widzę jak moi uczniowie się usamodzielniają, nawet małymi kroczkami – odpowiada pani Nina, dodając, że niektórzy odwiedzają ośrodek jako absolwenci i chwalą się swoimi dziećmi.
Pani Nina prywatnie jest mamą dwojga dzieci – 6-letniej córki i 14-letniego syna. W wolnych chwilach, których z racji obowiązków zawodowych nie ma zbyt wiele, ćwiczy jogę i uczy się języka hiszpańskiego. W codziennych obowiązkach wspiera ją mąż, co jest ważne zwłaszcza wtedy, gdy w ramach projektów często wyjeżdża.
- Przed panią Niną miałam trzech anglistów, ale wszyscy bardzo szybko zrezygnowali. Pamiętam, że kiedy do nas przyszła, ostrzegałam ją, że zachowania dzieci bywają różne. Odpowiedziała wtedy twardo: dam radę. I daje – śmieje się dyrektor Rudzka.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
