W wielbarskim Parku Niepodległości odbyły się powiatowe dożynki. Mieszkańcy oraz przybyli na imprezę goście mogli zasmakować w swojskich potrawach, podziwiać pomysłowo wykonane stoiska i wieńce, a nadmiar kalorii spalić w tańcu. Atmosferę święta plonów popsuł nieco deszcz.

Dożynkowe harce po wielbarsku
Podczas oficjalnej części dożynek nieodzownym sprzętem okazały się parasole chroniące uczestników przed deszczem

GOSPODARSTWA JAK PRZEDSIĘBIORSTWA

Gospodarzem tegorocznych dożynek powiatowych była gmina Wielbark. Niedzielna impreza odbyła się na terenie kompleksu sportowo – rekreacyjnego nad rzeką Sawicą, który dwa tygodnie temu otrzymał nazwę Parku Niepodległości. Święto plonów przebiegało pod znakiem zmiennej aury. Przez pierwsze godziny nieustannie padał deszcz, jednak już po zakończeniu części oficjalnej się rozpogodziło. Z pewnością to zaważyło na frekwencji, która była niższa niż podczas ubiegłotygodniowych dożynek gminy Szczytno w Olszynach. Wśród zaproszonych gości znaleźli się parlamentarzyści, przedstawiciele władz województwa i wojewody oraz włodarze poszczególnych gmin powiatu szczycieńskiego.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Przybyły również partnerskie delegacje z Żywca, Litwy oraz Rejonu Swietłogorskiego w Obwodzie Kaliningradzkim. Starostami dożynek byli rolnicy z gminy Wielbark – kilkukrotna zwyciężczyni Plebiscytu „Kurka” na Supersołtysa Mariola Jabłońska z Jesionowca oraz właściciel gospodarstwa w Lesinach Wielkich Ekard Gonsowski. Wójt gminy Wielbark Grzegorz Zapadka w swoim wystąpieniu zwracał uwagę, że obecnie w powiecie dominują duże gospodarstwa towarowe specjalizujące się w produkcji żywności. Ich specyfika sprawia, że prowadzący je rolnicy muszą być coraz bardziej wszechstronni. - Oprócz pracy rąk ludzkich potrzebna jest tam wiedza z dziedziny agronomii, zootechniki, weterynarii i administracji. Bez tego nie da się poprowadzić gospodarstwa, które jest jak małe przedsiębiorstwo – mówił wójt. Z kolei starosta Jarosław Matłach podkreślał, że ten rok, ze względu na anomalie pogodowe, był dla rolników bardzo trudny.

Zwycięski wieniec z gminy Rozogi wykonało sołectwo Orzeszki

Podczas części oficjalnej członkini Zarządu Województwa Warmińsko – Mazurskiego Sylwia Jaskulska wręczyła odznaki „Zasłużony dla Warmii i Mazur” wiodącym gospodarzom z terenu gminy Wielbark. Otrzymali je: Mariola Jabłońska, Ekard Gonsowski, Janusz Strzelecki i Krystyna Szewczyk. Puchary od przedstawicieli Warmińsko – Mazurskiej Izby Rolniczej odebrali: Marianna i Zdzisław Zapadkowie, Artur Iwanicz i Dominik Kocenko.

BIAŁO – CZERWONE ŚWIĘTAJNO

Gospodarze dożynek – starosta Jarosław Matłach i wójt gminy Wielbark Grzegorz Zapadka ze starostami dożynek – Mariolą Jabłońską i Ekardem Gonsowskim

Na uczestników święta plonów czekały atrakcje w postaci stoisk przygotowanych przez poszczególne gminy. Uwagę zwracał ich pomysłowy wystrój, kolorystyka oraz bogactwo serwowanych potraw i napojów. Szczególną inwencją wykazała się reprezentacja gminy Świętajno.

W prezencie od delegacji z powiatu żywieckiego wójt Zapadka otrzymał góralski kapelusz i ciupagę

Jej stoisko, w barwach biało – czerwonych, nawiązywało do zbliżającej się rocznicy 100-lecia odzyskania niepodległości. Obsługujące je panie na czele z dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury Małgorzatą Walas, wykazały się dużym poczuciem humoru, tworząc swojski, a momentami nawet rubaszny klimat polskiej wsi. Dużą popularnością cieszyła się tam fotobudka w postaci wypełnionej nalewkami drewnianej sławojki. Chętnych, zwłaszcza panów, do zrobienia sobie zdjęcia z ponętnymi gospodyniami, nie brakowało.

Dożynkom towarzyszyły sportowe zmagania gmin „na wesoło”

Nic więc dziwnego, że w tym roku w konkursie na najlepsze dożynkowe stoisko zwyciężyła gmina Świętajno. Drugie miejsce przypadło Pasymowi, a trzecie – gminie Szczytno. Naszą redakcję zauroczyło stoisko gminy Jedwabno, a zwłaszcza jego oryginalny wystrój inspirowany zabytkową karczmą w Małszewie. Przewodniczący jury, nauczyciel zawodu w Zespole Szkół nr 2 w Szczytnie Michał Denesiuk chwalił serwowane na stoiskach dania, podkreślając, że zostały wykonane na bazie tradycyjnych, regionalnych produktów. - Kiedy ich wszystkich próbowałem, to czułem się jakbym był na obiedzie u mamy albo babci – komplementował.

W konkursie na najpiękniejszy wieniec rywalizacja także była bardzo wyrównana. Pierwsze miejsce przypadło gminie Rozogi, drugie – Jedwabno, a trzecie – Szczytno. Wszystkie gminy biorące udział w konkursach, bez względu na zajęte miejsca, otrzymały od starosty Matłacha i wójta Zapadki bony w wysokości 1200 złotych.

(ew)

Do zwycięskiego, biało – czerwonego stoiska gminy Świętajno zapraszała wszystkich dyrektor miejscowego GOK-u Małgorzata Walas{/akeebasubs}