Z początkiem kwietnia lokatorzy mieszkań administrowanych przez Spółdzielnię Mieszkaniową „Odrodzenie” zapłacą zdecydowanie więcej za czynsz. To skutek kolejnej już podwyżki ciepła wprowadzonej przez spółkę „Veolia”. W przypadku średniej wielkości mieszkania koszty wzrosną średnio o ok. 200 zł miesięcznie. Czy wszystkich będzie stać na taki wydatek?

Drakońskie podwyżki za ciepło
Kolejna już podwyżka cen ciepła mocno uderzy po kieszeniach mieszkańców spółdzielczych bloków w Szczytnie

Od 1 kwietnia mieszkańców lokali administrowanych przez SM „Odrodzenie” czeka niemiła niespodzianka i nie będzie to wcale primaaprilisowy żart. Zarząd spółdzielni właśnie poinformował ich o kolejnej podwyżce wysokości zaliczek na centralne ogrzewanie i podgrzanie wody. W przypadku lokalu o powierzchni 50 m2 zamieszkiwanego przez dwie osoby stawka wzrośnie średnio o ok. 200 zł, co oznacza, że za czynsz przyjdzie im zapłacić blisko 900 złotych.

Władze spółdzielni tłumaczą, że przez cały miniony rok i od początku bieżącego ceny ciepła dostarczanego do budynków rosną lawinowo. - Nie mamy na to żadnego wpływu. Dostawca ciepła, spółka „Veolia”, występuje do Urzędu Regulacji Energetyki, a ten zatwierdza jej nowe stawki, nas tylko o tym informując – mówi Jacek Borowy, kierownik działu technicznego SM „Odrodzenie”.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

W ubiegłym roku „Veolia” podniosła stawki dwukrotnie – od stycznia i od sierpnia. Skala podwyżek w styczniu sięgnęła 17%, natomiast w sierpniu kolejne 42%. Tę sierpniową zarząd spółdzielni wprowadził dopiero od 1 października. Na złagodzenie wzrostu cen w 2022 r. wpłynęła decyzja rządu o obniżeniu VAT-u na ciepło z 23% do 8% w styczniu i 5% od lutego. Dzięki temu zaliczki za centralne ogrzewanie i podgrzanie wody mogły zostać obniżone. Jednak od początku tego roku rząd przywrócił 23% stawkę VAT. Spowodowało to automatyczny wzrost cen o 18%. Tego jednak lokatorzy początkowo nie odczuli, bo zarząd spółdzielni, licząc, że władze centralne wycofają się z tej decyzji, wprowadził 18% podwyżkę zaliczek dopiero od 1 marca. Niestety, zbiegło się to z otrzymaniem decyzji prezesa URE zatwierdzającej „Veolii” nową podwyżkę cen, tym razem o 33%, obowiązującą od 15 marca. To zmusiło spółdzielnię do wprowadzenia od 1 kwietnia podwyżki zaliczek za CO i podgrzanie wody w wymiarze 30%.

Jacek Borowy przyznaje, że już dochodzą do niego sygnały od zbulwersowanych mieszkańców, którzy są przerażeni wzrostem stawek. - My za to też dostajemy po głowie – mówi. Przewiduje, że część osób będzie miało problem z terminowym regulowaniem należności. - Naprawdę obawiamy się, że ludzie przestaną płacić. Już teraz dochodzi do dramatycznych sytuacji, a ten wzrost cen za ciepło jest drastyczny – ubolewa.

(ew){/akeebasubs}