Na ul. Odrodzenia od pewnego czasu można usłyszeć odgłosy wydawane przez drapieżne ptaki. W ten sposób pracownicy służb miejskich chcą odstraszyć będące zmorą tego rejonu stada kawek. Na razie metoda się sprawdza, ale nie wiadomo, na jak długo.

Drapieżniki mają przegonić kawki
Czy urządzenie odstraszające kawki z drzew rosnących na ul. Odrodzenia się sprawdzi, pokaże czas

Ulica Odrodzenia, a właściwe rosnące przy niej drzewa, były jeszcze do niedawna masowo oblegane przez stada kawek. Ptaki te stały się prawdziwą zmorą dla mieszkańców oraz miejskich służb odpowiedzialnych za porządek. Ptasie odchody zalegały grubą warstwą na chodniku jednej z głównych ulic Szczytna, powodując okropny fetor. Do tego dochodziły zanieczyszczone parapety sąsiednich budynków mieszkalnych oraz zabrudzone ławki. W końcu miasto postanowiło pozbyć się stamtąd skrzydlatych intruzów. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Od pewnego czasu na ul. Odrodzenia można usłyszeć odgłosy wydawane przez drapieżne ptaki – jastrzębie, orliki i sokoły. Emitujące je urządzenie ma na celu odstraszenie kawek. - Na razie ta metoda się sprawdza, ale zobaczymy, na jak długo – mówi wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk. Wcześniej taki sposób odstraszania kawek stosowano w parku nad małym jeziorem, ale szybko się do niego przyzwyczaiły i, uznawszy, że nie zagraża im żaden drapieżnik, wróciły.

(ew){/akeebasubs}