Przebudowa ulic Suwalskiej i Pomorskiej w Szczytnie dobiegła końca, ale jakość wykonanych prac pozostawia wiele do życzenia. Lista stwierdzonych usterek jest bardzo długa, jednak mimo to miasto dokonało odbioru inwestycji. Wiceburmistrz uspokaja, że niedociągnięcia usunie wykonawca na własny koszt, ale te wyjaśnienia nie wszystkich przekonują.
Długo oczekiwana przez mieszkańców przebudowa ulic Suwalskiej i Pomorskiej nie należała do najszczęśliwszych inwestycji miasta w ostatnich latach. Najpierw bardzo mocno się ślimaczyła, bo wykonawca robót, firma Ostrada z Ostrołęki, spóźniał się z realizacją zadania w terminie. Kiedy wreszcie prace nabrały tempa, ich efekt okazał się daleki od oczekiwań. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
To, że protokół z odbioru zawiera długą listę usterek, potwierdza naczelnik wydziału gospodarki miejskiej Ilona Bańkowska. Wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk uspokaja jednak, że wszystkie one zostaną usunięte przez wykonawcę i to on poniesie tego koszty, a nie miasto. Ma się to stać wiosną przyszłego roku. - Ponadto te ulice mają 5-letni okres gwarancji – mówi Kaczmarczyk.
(ew){/akeebasubs}
